Nowicki jest zawodowym aktorem. Częściej niż na scenie występuje w telewizji
Łukasz Nowicki, podobnie jak jego sławny ojciec, wiązał swoje życie zawodowe z aktorstwem. Ukończył krakowską szkołę teatralną, a dzisiaj ma na koncie ponad 20 ekranowych i wiele teatralnych ról.
Ten aspekt jego kariery poszedł jednak nieco w odstawkę na rzecz działalności telewizyjnej. Od 2010 roku pracuje bowiem w TVP, w której można go oglądać obecnie w aż trzech formatach: "Postaw na milion", "Pytanie na śniadanie" oraz "The Voice Senior".
Okazuje się, że prezenter zdecydował się na taki zwrot głównie za namową swojej dobrej koleżanki. Gdyby nie Marzena Rogalska, nie wiadomo, jak potoczyłoby się jego życie służbowe.
Ale 52-latek nie jest przekonany, czy to była dobra decyzja...
Łukasz Nowicki wyznał o sobie i Rogalskiej. "Nie bójmy się tego powiedzieć"
W najnowszej rozmowie w Radiu Złote Przeboje Rogalska przypomniała swojemu gościowi, co kiedyś wyznał jej przez telefon.
"Wiesz co, ściągając mnie do telewizji, najprawdopodobniej miałaś największy wpływ na moją karierę" - zacytowała przyjaciela kobieta.
"I powiedziałam ci też, że nie wiem, czy do końca pozytywny, czy negatywny. Pamiętasz? Nie bójmy się tego powiedzieć" - dodał szczerze mężczyzna.
W audycji "Weekend jak marzenie" Nowicki przywołał okoliczności tego zdarzenia. Był to listopad 2009 roku, kiedy akurat przebywał na Wyspach Kanaryjskich, a chociaż pogoda nie dopisywała, mimo wszystko wytrwale plażował.
Na pytanie Rogalskiej, czy chciałby przyjść na casting do "Pytania na śniadanie" (zanim wrócił do niego w grudniu 2024, gwiazdor był z nim związany w latach 2010-2023), zareagował z oburzeniem.
"Co ty, zwariowałaś? Marzenko, przecież mnie się zadaje pytania, ja nie umiem zadawać pytań" - relacjonował.
A potem wszystko potoczyło się dość szybko.
Niespodziewanie wyszło na jaw ws. Rogalskiej i Nowickiego. Nagle wyznał wprost: "Zmieniłaś moje życie"
Dzisiaj, bez względu na ocenę tych wydarzeń, Nowicki musi oddać Rogalskiej, że istotnie wpłynęła na jego losy.
"Rzeczywiście zmieniłaś moje życie" - powiedział wprost.
Jeden krok pociągnął bowiem za sobą inne.
"Konsekwencją tej decyzji był teleturniej, potem kolejne programy, kolejne rzeczy, wyjście z teatru Ateneum, wejście w teatr komercyjny, bardziej farsowo-komediowy" - wyliczał.
Pomimo ogromu projektów, w jakie był zaangażowany, prezenter ma do tego aktualnie niejednoznaczny stosunek.
"Pół żartem, pół serio mówię, że nie wiem, czy to dobrze, czy niedobrze, bo tego się nigdy nie dowiem, czy dzisiaj byłbym wziętym aktorem w serwisach streamingowych, grając w ekranizacjach prozy Harlana Cobena. Gram tam, gdzie gram, jestem tam, gdzie jestem, z powodu też tego telefonu na plaży. Oczywiście jestem ci wdzięczny i uważam, że zmieniłaś moje życie na lepsze, bo chcę w to wierzyć. Ale też dostrzegam, co straciłem, i ten telefon zmienił moje życie bezwzględnie" - dodał.
Zobacz też:
Wielkie poruszenie w sprawie Nowickiego. Tego nikt się nie spodziewał
Nowe doniesienia o programie Nowickiego. TVP wydała komunikat
Rogalska znienacka oficjalnie ogłosiła ws. Łukasza Nowickiego. "Tak mi z tobą dobrze"








