Joanna Krupa i Dominik Tarczyński. Co ich łączy?
W ostatnich tygodniach o Joannie Krupie było głośno głównie za sprawą jej włączenia się w akcje mające na celu poprawę warunków bytowania zwierząt w schroniskach. Ale jeszcze wcześniej wszyscy plotkowali o jej relacji z Dominikiem Tarczyńskim...
Celebrytka została przyłapana w towarzystwie znanego działacza, z którym łączy ją ewidentnie bliska relacja. On nie chciał komentować ich publicznych czułości, ale ona postanowiła szybko zdementować doniesienia.
"Powiem to sama: jestem singielką. Chodzę na randki z różnymi mężczyznami, ale nie mam mężczyzny, o którym mogę powiedzieć, że jest 'mój', bo jestem singielką. Spotykam się, poznaję nowych ludzi, ale nie jestem w żadnym związku. Skupiam się na mojej córce, pracy i projektach, które kocham" - ogłosiła w sieci.
Przy tym jednak Krupa nie ustaje w poszukiwaniu miłości.
Krupa wprost o zarobkach potencjalnego partnera. "Jest fajnie, jak się ma kasę"
W jednym z najnowszych wywiadów gwiazda wypowiedziała się na temat różnic w sytuacji finansowej potencjalnych partnerów. Odniosła się do stereotypu, że to mężczyzna powinien zarabiać więcej.
"Myślę, że jak kobieta ma karierę, ma swój biznes, to [nie zależy jej na zarobkach ukochanego - przyp. aut.]. Nie miałam takiej relacji, że mój były o wiele więcej zarabiał. Tego nie mogę powiedzieć. Ale z tego, co zauważyłam, to nieraz facet czuje się gorzej, bo mniej zarabia niż kobieta. Każda relacja jest inna" - powiedziała w rozmowie z Plejadą.
W przeciwieństwie do znajomych "Dżoana" nie weryfikuje statusu materialnego hipotetycznych kandydatów do jej serca, nawet jeszcze zanim zdecyduje się z nimi spotkać. Jednocześnie nie ukrywa, że pieniądze są dla niej dość istotne.
"Dla mnie ważne jest, żeby mieć fajne życie, żeby się śmiać, cieszyć i być dobrym człowiekiem. A kasa? Wiadomo - zawsze jest fajnie, jak się ma kasę, bo potem można więcej zrobić dobrych rzeczy (...)" - dodała.
Joanna Krupa randkowała z miliarderem. Nic z tego nie wyszło, powód jest jeden
Finalnie jednak kasa to nie wszystko. Gdy między dwojgiem ludzi coś nie "zaklika", to nawet imponujący stan konta niczego nie zmieni. Modelka sama się o tym przekonała.
"(...) Tyle razy miałam sytuację, że ktoś był bogaty, [a nic z tego nie wyszło]. Ostatnio byłam na randkach z miliarderem. Nie chwalę się. Na spotkaniach nie było chemii. Przez mnóstwo lat, szczególnie w tej branży, poznaje się różnych ludzi, ale na siłę, żeby z kimś być, tylko dlatego, że ma pieniądze, to nie jest fajnie" - wyznała "Plejadzie".
Dwukrotnie rozwiedziona 46-latka wciąż ma nadzieję, że znajdzie tego jedynego.
"Jakby się miało mieć taki cały pakiet, to wiadomo, [super]. Szukam kogoś, co ma ogromne serce i będzie mnie wspierał do końca życia, obojętnie, co zdecyduję się robić" - skwitowała.
Zobacz też:
Ponure wieści od Joanny Krupy pojawiły się nagle. Nie jest dobrze. "Bardzo to przeżywam"
Krupa odpowiedziała na zniewagę Litewki. Zarzuciła mu bezczelność i brak wiedzy
Afera po wyznaniu Joanny Krupy. Rozenek-Majdan apeluje: "pora podać nazwiska"








