Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Gumulec zrobił ogromny progres w "Tańcu z gwiazdami". Ciągle nie wierzy w siebie
Piotr Gumulec nie jest być może najmocniejszym ogniwem jesiennej edycji "Tańca z gwiazdami", ale bez wątpienia budzi dużą sympatię wśród widzów i ekipy produkcyjnej show. Satyryk zawsze jest gotowy do żartów, także (a może zwłaszcza) z samego siebie.
Za tą fasadą kryje się jednak wrażliwy i ambitny mężczyzna, który wkłada w przygotowania do programu mnóstwo energii i wysiłku. Są zresztą tego efekty - jurorzy zgodnie twierdzą, że w porównaniu do pierwszego odcinka zrobił on największy postęp, nawet jeśli nie zawsze prezentuje się na równym poziomie.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go, otwiera się w nowym oknie
Mimo że 40-latkowi z tygodnia na tydzień idzie coraz lepiej, a w ósmym odcinku sędziowie przyznali mu nawet immunitet, to treningi kosztują go bardzo dużo nerwów. Co zaskakujące, przez ostatnich kilka dni powracał temat rezygnacji uczestnika.
Nieoczekiwanie tuż po odcinku w minioną niedzielę głos w sprawie zabrała jego partnerka, Julia Suryś. Oto co tak naprawdę działo się za kulisami. Potrzebna była interwencja.
To nie był łatwy tydzień dla Suryś i Gumulca. Przyznali to dopiero po "TzG"
Po ostatnim epizodzie "Guma" jak zawsze nie dowierzał, że dotrze aż tak daleko w rywalizacji. Ale jako że jego przygoda z formatem trwa już (włącznie z treningami przed) trzy miesiące, to zaczęła nieco dawać mu się już we znaki.
"Nie ukrywam, robi się coraz trudniej i ciężej, bo dochodzi zmęczenie fizyczne, psychiczne i po prostu dużo się dzieje. Trzeba się zebrać do tego, żeby tutaj w sobotę, w niedzielę się pojawić" - mówił w rozmowie z "Super Expressem".
Okazuje się, że w tym tygodniu nie tylko Piotr, ale i Julia miała kryzys.
"Przeze mnie" - dopowiedział w swoim stylu Gumulec.
"Tak, mówiąc wprost... dało mi to (...) [się we znaki - przyp. aut.] po prostu, te dwa tańce" - wyjaśniła Suryś, która w ciągu kilku dni musiała nauczyć podopiecznego i cza-czy, i krakowiaka.

Nie cichną plotki o rezygnacji Gumulca. Tuż po "Tańcu z gwiazdami" jego partnerka wyjawiła: "Musieliśmy podjąć decyzję"
Wygląda na to, że za parą numer 3 naprawdę trudne chwile. Sprawę skomplikował fakt, że w ostatni poniedziałek października Piotr prowadził galę French Touch w Polsacie, a wtorek para musiała poświęcić na nagrania do materiałów wyświetlanych przed pokazami.
"Mieliśmy od środy trzy dni na to, żeby przygotować dwa tańce. W środę pojawił się taki dość intensywny kryzys, co jest dosyć naturalne ze względu na to, że po tych wszystkich emocjach, które się dzieją tutaj, Piotr nie miał kiedy dać upustu tym emocjom, bo w poniedziałek (...) prowadził galę, więc te emocje sięgnęły (...) zenitu. I przyszła środa, kiedy organizm powiedział: 'Okej, stop, chłopie' i głowa powiedziała 'Stop'" - wyjaśniała Suryś.
Na szczęście nawet w tak trudnych momentach gwiazdor mógł liczyć na pełne wsparcie nie tylko swojej nauczycielki, ale i innych osób z ekipy.
"Musieliśmy go wszyscy troszeczkę zbudować. Dużo osób się w to zaangażowało, bo wiele osób uwielbia Piotra w tym programie. Postawiliśmy go na nogi, ale było kryzysowo. Ja rozumiem, że był ten kryzys, ale musieliśmy podjąć decyzję, czy działamy dalej, czy nie. Na szczęście Piotr pięknie z tych kryzysów wychodzi, więc mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu ich nie będzie miał" - skwitowała Julia.
Gumulec był o krok od odejścia z TzG. Była potrzebna zewnętrzna interwencja
Tancerka nie sprecyzowała, kto dokładnie okazał Gumulcowi wsparcie, ale z tego, co on sam powiedział, można nieco się domyślić.
"Jackowi Jeschke chciałem podziękować, on wie za co. (...) Oczywiście Julia to jest skarb i bez niej to w ogóle nic by się nie udało i chcę żeby to było takim caps lockiem (...) [podkreślone - przyp. aut.], ale Jacek... też dużo mu zawdzięczam i i jego wsparcie jest dla mnie ogromne i bardzo mu za to dziękuję" - zwrócił się do pełniącego w tej edycji rolę choreografa Piotr.
Z materiałów wrzucanych do sieci widać, że to właśnie Jeschke poświęca dużo czasu kabareciarzowi i mocno mu kibicuje w trakcie odcinków na żywo.
"Taniec z gwiazdami" w każdą niedzielę o godz. 19:55 w Polsacie i w Polsat Box Go.
Zobacz też:
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








