Julia Walczak o zakończeniu kariery wioślarskiej
Wiele osób skupiło się na Julii Walczak i jej związku z Katarzyną Zilmann, gdy stało się jasne, że relacja pań zaczęła szwankować. Koniec związku nastąpił tuż po finale "Tańca z gwiazdami", kiedy to Katarzyna Zillmann zauroczyła się Janją Lesar.
Jakiś czas później Walczak spotkało kolejne życiowe rozczarowanie.
"Skończyłam trenować w bardzo okrutny sposób, bo miesiąc przed igrzyskami odłożyłam wiosło i nigdy już po niej nie sięgnęłam. (...) Przechodziłam jakiegoś rodzaju żałobę, bo nie skończyło się to tak, jak powinno. (...) W pewnym momencie po prostu uderzyło mnie to, że już nie miałam treningu. Nie miałam trenera, który na mnie czekał, nie było planu, nie było nic, więc wróciłam do domu i naprawdę przez dwa miesiące czułam się okropnie, fatalnie i miałam problem, żeby po prostu wstać z łóżka" - mówi Julia Walczak w wywiadzie dla Plejady.
Walczak została sama. Pomoc nie nadchodziła
Była wioślarka zwróciła uwagę na to, że w tak zaskakującej i trudnej sytuacji nie mogła liczyć na żadną pomoc ze strony związku, w którym trenowała przez lata.
"Związek mi nie pomógł, nikt się nie zajął tym, żeby zapewnić mi jakiekolwiek wsparcie, więc było ciężko" - dodała.
Walczak o życiu po rozstaniu ze sportem i planach na przyszłość. "Ciężko mi się odnaleźć"
Julia Walczak nieoczekiwanie potwierdziła w wywiadzie, że skończyła swoją przygodę z wioślarstwem, które było całym jej życiem. Fani domyślali się tego, ponieważ w jej social mediach zaczęło się pojawiać znacznie mniej zdjęć z wiosłem w dłoni.
"Myślałam, że sportowcem będę przynajmniej do trzydziestki. Wszystko miałam pod to ułożone, bo studiowałam też na uczelni, która pozwalała mi studiować i trenować wyczynowo, więc nie czułam, że sport mi coś zabiera, bo wszystko mogłam robić i godziłam to ze sportem. Ten koniec kariery był tak nagły, że nadal ciężko jest mi się odnaleźć" - przyznała w tym samym wywiadzie.
Walczak nie ukrywa, że jeszcze nie zdecydowała, co chce dalej robić. Daje sobie czas na znalezienie własnej drogi.
"Trudno mi powiedzieć, co bym chciała dalej robić. Zawodowo też poszukuję mniejszych zleceń. Nie mam stałej pracy, ale też środki, które zrobiłam w sporcie, pozwalają mi na taką przestrzeń do poszukiwań. Nie czuję, że goni mnie czas, że muszę zarobić na chleb. Jestem uprzywilejowana w tym sensie, że mam przestrzeń, żeby się odnaleźć" - dodała.
Zobacz także:
Walczak w końcu wyjawiła prawdę ws. rozstania z Zillmann. Tak sobie radzi po zakończeniu związku
Katarzyna Zillmann zapytana o rozstanie z Julią Walczak. "To wymknęło się spod kontroli"
Zillmann pokazała się u boku Lesar i ogłosiła. Czas, by przekalkulować życiowe decyzje








