Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Filip Gurłacz miał na swoim koncie sporo mniejszych bądź większych ról (widzowie Polsatu znali go dobrze chociażby z "Pierwszej miłości"), ale dopiero udział w "Tańcu z gwiazdami" przyniósł mu prawdziwą popularność. Szybko okazało się, że mężczyzna świetnie radzi sobie na parkiecie, co doprowadziło go na drugie miejsce podium.
W tamtym czasie media nieustannie rozpisywały się jednak przede wszystkim o jego relacji z taneczną partnerką, Agnieszką Kaczorowską.
Aż huczało od plotek o jego romansie z Kaczorowską. Żonaty Gurłacz mówił o tym wprost
W jej życiu właśnie zachodziły wielkie zmiany (wciąż huczało od plotek wokół jej rozstania z mężem, Maciejem Pelą, i spekulowano na temat kontaktów z Marcinem Rogacewiczem), ale on - niezmiennie do dzisiaj - był żonaty.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go
Para umiejętnie pogrywała z zainteresowaniem mediów: chętnie komplementowała się publicznie i chwaliła filmikami z prób, a przy tym prezentowała w odcinkach na żywo niezwykle namiętne choreografie.
Mimo to Gurłacz mówił wprost, że o żadnym romansie nie ma mowy i prosił o zaprzestanie rozsiewania podobnych informacji, wskazując na dobro swojej rodziny.
Jego żona, Małgorzata Patryn-Gurłacz, wyraźnie nie odnajdywała się w medialnym szumie, który wytworzył się wokół jej męża. A teraz takie wieści na temat angażu kobiety do "Tańca z gwiazdami"...
Plotkowano o romansie z Kaczorowską, a tu takie wieści zza zamkniętych drzwi domu żonatego Gurłacza. "Wierzę, że ona wróci"
Jak w przypadku wielu jego poprzedników, kariera Gurłacza znacznie przyspieszyła po "TzG". Niedawno ogłoszono, że został on trenerem w powracającym programie "Kocham cię, Polsko!". Oznacza to, że znowu więcej obowiązków domowych spadnie na barki jego żony.
"(...) Jeżeli ja mam więcej pracy, to naturalne jest, że ona ma więcej pracy. U nas to tak chyba po prostu z [uwagi na] okoliczności tak się wydarzyło, że to ja mam więcej pracy, ale ja widzę talent, potencjał i wierzę w moją żonę, że ona wróci. Nie wiem, czy świat jest na to gotowy, ale jeżeli nie, to myślę, że musi być" - powiedział w rozmowie z Jastrząb Post.
Nie jest tajemnicą, że Patryn-Gurłacz jest aktorką teatralną, która ze względu na rodzinę (małżonkowie mają dwóch kilkuletnich synów) chwilowo wycofała się z aktywności zawodowej.
Czyżby więc wielkim powrotem dla niej mógłby stać się właśnie "Taniec z gwiazdami", w którym zabłysnął jej mąż? On sam nie ma co do tego wątpliwości.
"Nie otrzymała [propozycji - przyp. aut.]. Szkoda, bo ja myślę, że ona wspaniale mogłaby rozwinąć skrzydła na parkiecie" - skomentował Gurłacz, zwracając się jednocześnie do Edwarda Miszczaka, dyrektora programowego stacji Polsat, z prośbą o przemyślenie tej kwestii.
Żona Gurłacza długo milczała ws. plotek o romansie męża. W końcu powiedziała to wprost
Dla kobiety byłby to niezły zwrot. W obliczu tego, co w okresie udziału w "Tańcu z gwiazdami" działo się wokół jej ukochanego, aktorka postanowiła przecież nie podsycać atmosfery.
Choć zdarzało się jej udzielać wywiadów po odcinkach na żywo, zrezygnowała z pojawienia się w epizodzie rodzinnym (ostatecznie Gurłacz wystąpił wtedy z ojcem). Dopiero na długo po zakończonej edycji z udziałem partnera kobieta powiedziała, jak się wtedy czuła.
"To nie była moja przestrzeń, nie musiałam odcinać od tego kuponów czy zajmować jakieś stanowisko. To nie była moja rola tam. (...) To są jakieś zupełnie odklejone wyobrażenia ludzi, którzy myślą, że coś wiedzą i wierzą, że ich przekonanie jest jedynym słusznym" - mówiła niedawno we wspólnym wywiadzie w podcaście Agaty Gwiazdowskiej "Co przekazuJESZ".
Zobacz też:
Filip Gurłacz podzielił się zaskakującym wyznaniem. Ta decyzja zaważyła na jego dalszym życiu
Filip Gurłacz do dziś jest wdzięczny Agnieszcze Kaczorowskiej. Odkrył to dzięki niej
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








