Marek Kondrat lata temu ogłosił, że rzuca aktorstwo i przechodzi na emeryturę. Nie był to jednak koniec zmian w jego życiu. Miłość do młodszej o 38 lat Antoniny Turnau zmieniła wszystko. Po ślubie na świecie pojawiła się wszak ich wspólna pociecha.
Spokojne życie na hiszpańskiej wsi w pewnym momencie zaczęło młodym rodzicom nieco doskwierać. W końcu Kondra i Antonina podjęli decyzję, że wracają do kraju. To tutaj ich latorośl chodzi do szkoły i ma możliwość korzystania z wszelkich udogodnień wielkiego miasta, których próżno szukać na prowincji i to jeszcze w Hiszpanii.
Jak się jakiś czas temu okazało, Marek zmienił plany związane nie tylko z miejscem zamieszkania, ale nagle przeprosił się z zawodem. Zgodził się bowiem zagrać w ekranizacji "Lalki", gdzie wcieli się w postać Rzeckiego.
Ostatnio z tej okazji przybył do studia "Dzień Dobry TVN", gdzie na kanapie zasiadł wraz z filmowym Wokulskim, czyli Marcinem Dorocińskim.
Ledwo Kondrat wrócił z żoną do kraju, a tu już takie doniesienia. W końcu miał dosyć
Rozmowę prowadzili Wellman z Prokopem. Ci zaczęli od oczywistego pytania o to, dlaczego Kondrat wrócił do aktorstwa. W końcu Marek nie wytrzymał i ogłosił:
"Jeżeli ktoś cię codziennie pyta, dlaczego porzuciłeś aktorstwo, to w końcu masz tego dosyć. Przerzucasz się na inną serię pytań" - wyznał gwiazdor.
Potem zdradził, co tak naprawdę skłoniło go do tego, by zagrać w "Lalce".
"To jest moja ulubiona powieść. Rzeczywiście mija długi czas. odkąd pożegnałem się z zawodem, że tak powiem i mnie tknęło, że skoro taka produkcja jest organizowana i producent Radek Drabik zwraca się do mnie z tą ofertą, to to jest po prostu zrządzenie losu, z którego trzeba korzystać po prostu, bo potem już może nie być tej szansy" - wyjaśnił na antenie.
Marek Kondrat potwierdził krążące doniesienia. Nie jest z nim tak źle
Potem Marek został zapytany, czy powrót do aktorstwa po tylu latach nie był dla niego trudny. Ten zapewnił, że nie stracił obeznania i szybko wrócił do formy:
"Gram w reklamach i mam do czynienia z czymś takim, ale jednak reklama to jest co innego, to jest inny wymiar. Natomiast tutaj zadziwiające jest taka dowolność, że tak powiem, powtórzeń, możliwości wejścia w jakimś momencie, braku ograniczeń. Byłem zawsze przyzwyczajony do ograniczenia ilości dubli, powtórzeń i tak dalej, i tak dalej. To nas inaczej mobilizowało. Nie mam jeszcze relacji do tego, czy to jest lepiej, czy to jest gorzej. jest inaczej, ale sama technika, że tak powiem, sam no fakt pobytu na planie jest niezmienny. To jest niezmienne poczucie gotowości i przeniesienia tego czasu, gotowości przez cały okres przygotowania, ciągnięcia kabli, zapalania świateł, oczekiwania na ten jedną chwilę, w której masz powiedzieć coś ważnego" - podsumował Marek Kondrat.
Jesteście ciekawi, jak po tylu latach przerwy Marek Kondrat wypadnie w roli Rzeckiego? Warto dodać, że w poprzedniej ekranizacji w tę rolę wcielał się jego ojciec.
Zobacz też:
Grzegorz Turnau jest z nią od 40 lat. Oto jak naprawdę wygląda ich małżeństwo








