Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Monika Mrozowska pokazała synka!

Monika Mrozowska (40 l.), która niedawno urodziła swoje 4. dziecko, opublikowała galerię ze zdjęciami dwóch najmłodszych pociech.

Reklama

Gwiazda "Rodziny zastępczej" jest mamą dwóch córek (z pierwszego małżeństwa), a od niedawna także dwóch synów.

Reklama

Kilka dni temu urodziła swoje 4. dziecko - synka Lucjana, którego ojcem jest jest obecny partner. To pierwsze wspólne dziecko pary.

W niedawnym wywiadzie dla magazynu "Party" Monika Mrozowska wyznała, że jest to ciąża podwyższonego ryzyka.

Na szczęście wszystko obyło się bez komplikacji i mały Lucjan już jest na świecie.

Po powrocie do domu aktorka zrobiła sobie mini sesję z synami.

Widzimy m.in. jak karmi, a na kolejnych fotkach starszy brat Lucjanka, Józek, zachwyca się nowym członkiem rodziny.

W opisie Monika Mrozowska złożyła podziękowania personelowi medycznemu za opiekę.

"19.01.2021 przyszedł na świat Lucjan Maciej A.L. A ponieważ poród odbywał się przez cc i był planowaną operacją podwyższonego ryzyka ( stan po 3 cc) to chciałabym przede wszystkim podziękować tym wpisem wszystkim osobom, które przyczyniły się do szczęśliwego finału, który nastąpił we wtorek dokładnie o 8:50..." - napisała, wymieniając następnie szczegółowo osoby, którym jest wdzięczna.

"Ta nasza droga z Luckiem, nie była taka prosta, ale potrafię docenić ile mieliśmy w tym wszystkim szczęścia..." - zakończyła swój wpis.

Jeszcze raz gratulujemy!

***

Zobacz więcej materiałów z życia gwiazd:

 

pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Monika Mrozowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »