Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Monika Mrozowska urodziła! Znamy imię i płeć dziecka

Monika Mrozowska (40 l.) powitała na świecie swoje czwarte dziecko. Szczęśliwą nowiną podzielił się w sieci partner aktorki.

Monika Mrozowska dopiero we wrześniu przyznała się, że spodziewa się czwartego dziecka. Gwiazda do ostatniej chwili próbowała utrzymać informacje w tajemnicy, gdyż czwarta ciąża była opatrzona dużym ryzykiem, dlatego nie chciała zapeszać. 

Reklama

Na szczęście po kilku miesiącach lekarze potwierdzili, że płód rozwija się prawidłowo. Aktorka razem z partnerem nie mogli się odczekać chwili, gdy ich maluszek już będzie na świecie. 

Okazuje się, że we wtorek 19 stycznia gwiazda "Rodziny zastępczej" urodziła. Radosną nowiną podzielił się partner Mrozowskiej, Maciej Auguścik Lipka i ujawnił, że ich rodzina powiększyła się o chłopca! 

Para zdecydowała się nadać synkowi tradycyjne imię - Lucjan. 

"Hello World! Nazywam się Lucjan, ale i tak pewnie wszyscy będą na mnie mówić Lucek. No, to teraz zaczynamy zamieszanie i pewnie zmienię czyjeś życie o 180 stopni. Czuję wdzięczność i mega spokój. Cytując słowa: "Znam wreszcie lepszą wersję siebie, niech serce mnie niesie, a ty w nie wlej się". Monika, jesteś częścią tego kosmicznego zamieszania. Dziękuję za wytrwałość, siłę i wszystko, co najlepsze" - napisał na Instargamie. 

Monika Mrozowska urodziła przez cesarskie cięcie. Gwiazda przyznała, że jej trzy poprzednie porody były odebrane właśnie w taki sposób.    

***
Zobacz więcej materiałów wideo:

pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Monika Mrozowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »