Reklama

Reklama

Reklama

Miszczak odszedł z TVN wcześniej niż zakładano. Rozesłał ludziom wiadomość! "Musiałem przełknąć gorzką pigułkę"

Edward Miszczak pożegnał się ze stanowiskiem dyrektora programowego TVN. Szefostwo zapewniało, że "w okresie przejściowym" nadal będzie pełnił ważną funkcję. Niespodziewanie jednak Edward postanowił opróżnić swoje biuro i na odchodne rozesłał do pracowników wiadomość. Jej treść już wyciekła do mediów...

Edward Miszczak z TVN związany był od samego początku. Przez lata pełnił funkcję dyrektora programowego, którego głównym zadaniem było stworzenie na tyle atrakcyjnej ramówki, by przyciągnąć przed telewizory jak najwięcej widzów. 

Trzeba przyznać, że przez lata mu się to udawało. Cieszył się też wielkim uwielbieniem celebrytów, bo wystarczyła jego jedna decyzja, by uczynić z kogoś wielką gwiazdę. Tak było chociażby z Małgorzatą Rozenek-Majdan, która bez "Perfekcyjnej pani domu" nie byłaby dziś tym, kim jest.

Nic więc dziwnego, że po pojawieniu się informacji, że Miszczak odchodzi z TVN, na Instagramie zaroiło się od lamentów i wspomnień gwiazd stacji. 

Reklama

Edward Miszczak: Dlaczego odchodzi z TVN?

Szefostwo TVN ograniczyło się do lakonicznego oświadczenia i nie podało powodów odejścia Miszczaka. Zapewniono jednak, że Edward w okresie przejściowym "będzie pełnił funkcję dyrektora pionu programmingu". 

"Będziemy mieli jeszcze czas, by się z nim pożegnać, ale już teraz życzę mu wszystkiego dobrego i powodzenia w przyszłości" - oznajmiła Kasia Kieli, prezes i dyrektor zarządzająca Warner Bros. Discovery w Polsce.

Okazało się jednak, że ów "okres przejściowy" nie trwał zbyt długo, bo Miszczak postanowił ulotnić się z TVN nieco wcześniej. 

Jak donoszą wirtualnemedia.pl, "dyrektor" w poniedziałek (27.06) pojawił się w siedzibie firmy i spakował swoje rzeczy, zwalniając przy okazji dyrektorskie biuro. 

Edward Miszczak rozesłał list pracownikom TVN

Na odchodne rozesłał też maila do pracowników stacji. Jego treść oczywiście wyciekła do mediów. Co napisał?

"Kochani, jak wszyscy wiemy, jedyną stałą rzeczą w naszym życiu jest zmiana. Właśnie nadszedł dla mnie czas takiej zmiany. Spędziłem w firmie ponad ćwierć wieku, razem z nią świętowałem wiele sukcesów, czasem też musiałem przełknąć gorzką pigułkę" - napisał Edward. 

Potem zaczął przechwalać się swoimi sukcesami i faktem, że uczynił z TVN potężną telewizję. 

"Z ambitnej, ale mało znaczącej na telewizyjnym rynku stacji, która walczyła o pięć procent udziału, urośliśmy do wielkiej firmy, która ma ponad dwadzieścia kanałów, zajmuje ponad jedną czwartą rynku i stała się częścią jednej z największych na świecie firm dostarczających ludziom rozrywkę" - dodał. 

Oznajmił też, że jest spokojny o przyszłość TVN i ludzie doskonale dadzą sobie radę bez niego. Zapewnił przy okazji, że świetnie mu się pracowało przez te ćwierć wieku. 

"Te dwadzieścia pięć lat będę wspominał jako wspaniały czas, może najważniejszy w moim zawodowym życiu. Dziękuję wam za te wszystkie piękne dni i nie mówię "żegnajcie", ale "do widzenia" - dodał tajemniczo na koniec. 

Czy to oznacza, że część swoich ulubieńców ściągnie do nowego miejsca pracy?

Zobacz też:

Książę William zakopał wojenny topór z ojcem. Kto pogodził tych dwoje?

Marcelina Zawadzka czeka na zaręczyny. Suknia ślubna już wybrana! "Będzie ślub - będzie dziecko"

"Sanatorium miłości 4". Piotr Hubert ma wątpliwości. Mariola nie będzie zadowolona z jego słów


pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Edward Miszczak | TVN SA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »