Michał Wiśniewski przeżywa obecnie intensywny czas. Lider zespołu "Ich Troje" aktywnie koncertuje i wspiera swoją ukochaną Mandarynę w zmaganiach na parkiecie "Tańca z gwiazdami".
Za kulisami boryka się również z rozwodem ze swoją piątą żoną Polą Wiśniewską, który nie idzie zgodnie z planem.
W swojej codzienności pełnej obowiązków i problemów do rozwiązania stara się jednak odnajdować to, co piękne i wzruszające.
W najnowszym wpisie wyłuskał jeden z takich momentów. Nie do wiary, co mu się przydarzyło na koncercie.
Poruszony Wiśniewski zwrócił się do ludzi. "Emocje, których nie da się udawać"
Wyraźnie wzruszony Wiśniewski po swoim kolejnym koncercie zwrócił się bezpośrednio do ludzi. Chociaż występuje na scenie całe lata, to jedno naprawdę go zaskoczyło.
Nie mógł milczeć po zejściu ze sceny. Uronił łzy przed mikrofonem.
"54 lata na karku, a Wy potraficie wzruszyć mnie jak za pierwszym razem…" - zwrócił się do fanów w swoim wpisie udostępnionym w social mediach.
Na tym jednak nie poprzestał. Zdradził, jak wielką wartość ma dla niego pozytywny odbiór jego twórczości przez publiczność.
"Opole, zostawiliście coś więcej niż wspomnienie. Zostawiliście emocje, których nie da się udawać" - dodał.
Ludzie zareagowali na słowa Wiśniewskiego. W sieci fala komentarzy
Fani czerwonowłosego piosenkarza ani myśleli zaprzepaścić okazję do wymiany szczerości w komentarzach.
Posypały się komplementy.
- "To był najlepszy koncert, na jakim byłam a byłam na wielu. wytańczyłam się za wszystkie czasy. No i spełniło się marzenie";
- "Było wspaniale";
- "Rób to co robisz tak, jak robisz";
- "Jesteś jedyny w swoim rodzaju, Michale" - komentowali zachwyceni jego wyznaniem i występem.

Zobacz także:
Mandaryna wygadała się ws. Wiśniewskiego. "Jest dla mnie zaskakujący"








