Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Miarka się przebrała! Fabijański i Maffashion idą na wojnę z hejtem

Celebrycka para postanowiła upublicznić wizerunek autora oraz treść obraźliwych wiadomości, które od niego otrzymują. Mężczyzna nagabuje ich od dłuższego czasu, jednak czarę goryczy przelał komentarz, który znalazł się pod zdjęciem dziecka Maffashion (33 l.) i Sebastiana Fabijańskiego (33 l.).

Wszystko zaczęło się od serii relacji, które udostępnił na swoim Instagramie partner Maffashion - Sebastian Fabijański. Aktor był oburzony komentarzami, które pojawiły się pod zdjęciem przedstawiającym ich wspólne dziecko podczas kąpieli. 

Celebrycka para postanowiła zawalczyć z hejtem, upubliczniając zdjęcie profilowe, nazwę użytkownika oraz treść wulgarnych wypowiedzi mężczyzny. 

Komentarze pod zdjęciem synka rozzłościły Fabijańskiego i Julkę. Oboje przyznali zgodnie, że do tej pory byli odporni na zaczepki w sieci.

Stwierdzili też, że nie pozwolą, aby ktoś atakował ich dziecko tylko ze względu na to, że nie darzy sympatią jego rodziców.

Reklama

"Mógłbym to olać, ale mam jakieś przeczucie, że z tego coś pozytywnego można uszyć. Trzeba udostępnić ten zrzut ekranu, niech to pójdzie szeroko, niech ludzie zobaczą" - mówił aktor na Instastories.

„Może jestem naiwny, bo wierzę, że z tym da się coś zrobić, w d**** mam hejt na mój temat, niech sobie piszą. Na jedno odpowiem, na drugie nie odpowiem. Psy szczekają, karawana jedzie dalej, ale k**** do dziecka?!" - kontynuował wściekły Sebastian.

Komentarze pod zdjęciem malucha zostały już usunięte. Krótko po oświadczeniach Fabijańskiego na profilu jego ukochanej również pojawiła się seria screenów. 

Okazało się, że ów "Andrzej" prześladował nie tylko Julkę i Sebastiana, ale także współpracującą z "Maff" projektantkę - Lanę. 

Z treści wiadomości, które upubliczniła Kuczyńska wyczytać można było, że mężczyzna nagabywał ją i jej wspólniczkę już od dłuższego czasu. Czynnie komentował poczynania obu pań w Internecie, nie szczędząc przy tym wyzwisk i rasistowskich przytyków.

Inicjatywa Fabijańskiego i Maffashion spotkała się z aprobatą innych użytkowników Instagrama. Problemy sławnych rodziców poruszyły zarówno zwykłych śmiertelników, jak i osoby związane ze światem show - biznesu.

"Właśnie ci co siedzą po drugiej stronie ekranu i myślą, że są totalnie bezkarni, to są w dużym błędzie. Takich ludzi się znajduje, zakłada się im sprawy i pociąga do odpowiedzialności. Zatem do dzieła i do parteru z nim" - doradzała jedna z użytkowniczek sieci.

"Moja codzienność... Takich obrzydliwców jest wielu. Też chętnie dowiem się, gdzie zgłaszać takich smutnych ludzi" - napisała pod postem Julia Wieniawa.

Reklama

Reklama

Reklama

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »