Mateusz Gessler od lat jest znaną postacią polskiej gastronomii. Sławę przyniosła mu aktywność w telewizji, gdzie udziela się w programach kulinarnych i śniadaniowych. Prywatnie skupia się na rozwijaniu własnych biznesów, a swoją uwagę skupia na restauracjach. Sam jest właścicielem kilku, lecz mało kto wie, że swoją drogę do sukcesu zaczynał od pracy w jednej z restauracji na znacznie niższym stanowisku.
Dziś może się pochwalić tak dużym doświadczeniem, że bez chwili wahania podejmuje decyzje na co i kiedy może sobie pozwolić, by jego biznes na tym nie stracił.
W najnowszym wywiadzie ujawnił, że na urlop będzie musiał jeszcze długo czekać.
Gessler jeszcze nie był na urlopie. "Żeby inni odpoczęli, to my musimy pracować"
Można powiedzieć, że Mateusz Gessler jest już obecnie wyjadaczem branży gastronomicznej, a to sprawia, że ani myśli wyjeżdżać na urlop w sezonie.
Całą swoją energię skupia na doglądaniu własnego interesu i pracy.
Jak sam przyznał, na zwiedzanie świata i odpoczynek przyjdzie czas później - wtedy, gdy inni wrócą już do pracy.
"Żeby inni odpoczęli, to my musimy pracować, tak że jeszcze nie byłem na wakacjach. Myślę, że będę miał wakacje za dwa miesiące. Wylecę do Azji i zobaczymy, dokąd jeszcze. Nie chwaląc się, byłem już wszędzie" - zdradził.
Gessler nie zapomina o pracy nawet na wakacyjnych wyjazdach. Na każdym kroku szuka inspiracji
Restaurator nie ukrywa, że podróże wykorzystuje nie tylko do odpoczynku i odkrywania nowych miejsc, ale również do czerpania z nich inspiracji kulinarnych, by móc później eksperymentować w domowym zaciszu.
Chce bowiem zmieniać oblicze tradycyjnej polskiej kuchni i unowocześniać je, by zadowalać najbardziej wymagających smakoszy.
"Podróże służą temu, żeby przynieść inspiracje. A gotować i jeść lubię wszystko, zależy, jak się obudzę rano. Codziennie mam na coś innego ochotę, próbuję robić jedzenie, które zaskakuje i które łączy różne generacje. Starsze pokolenie lubi polską tradycyjną kuchnię, a jeśli się ją zrobi z twistem i z nowoczesnością, to młodzież to lubi, rodzice to lubią i dziadkowie to lubią, a ja jestem wygrany, bo to znaczy, że dotknąłem ich serduszka przez żołądek" - dodał.

Zobacz także:
Mateusz Gessler nie ma wątpliwości w sprawie napiwków. Padły stanowcze słowa
Wszyscy myślą, że są spokrewnieni. Oto co łączy Mateusza z Magdą Gessler
Jacek Fedorowicz zszokował wszystkich. Zrobił na scenie coś zaskakującego








