Mateusz Gessler zna branżę gastronomiczną od podszewki
Mateusz Gessler od lat jest znaną postacią polskiej gastronomii. Restaurator i kucharz prowadzi własne lokale, a szerokiej publiczności dał się poznać także dzięki programom kulinarnym. Przez kilka lat zasiadał m.in. w jury "MasterChef Junior". Zanim jednak zaczął pojawiać się w telewizji, sam poznawał gastronomię od podstaw - nie tylko od strony kuchni, ale również pracy na sali.
To właśnie te doświadczenia sprawiły, że Gessler ma bardzo konkretne podejście do napiwków. W rozmowie z Pudelkiem został zapytany o to, czy sam zostawia dodatkowe pieniądze kelnerom, jeśli jest zadowolony z jedzenia i obsługi. Okazuje się, że w tej kwestii nie ma żadnych wątpliwości.
"Ja zawsze zostawiam napiwek, z jednego prostego powodu. Jestem wychowany w gastronomii, także też pracowałem nie tylko na kuchni, tylko pracowałem na sali" - wyznał.
Mateusz Gessler nie ma wątpliwości w sprawie napiwków
Restaurator przyznał, że doskonale pamięta czasy, gdy napiwki stanowiły dla niego realne wsparcie domowego budżetu. Mateusz Gessler odkreślił, że dzięki dodatkowym pieniądzom od gości mógł pozwolić sobie na wydatki związane z rodziną i po prostu żyć na nieco lepszym poziomie.
"Dzięki tym napiwkom mogłem na przykład zapłacić szkolne dla syna albo przeprowadzać się, mogłem żyć trochę lepiej. Także tipy są bardzo, bardzo ważne" - tłumaczył Mateusz Gessler.
Na tym jednak nie poprzestał. Kucharz poszedł o krok dalej i stwierdził, że zostawianie napiwku nie powinno być wyłącznie kwestią dobrej woli klienta.
"Napiwki są i powinny być obowiązkiem dla każdego gościa, który jest w restauracji" - podsumował stanowczo.
Zobacz też:
Wszyscy myślą, że są spokrewnieni. Oto co łączy Mateusza z Magdą Gessler
Jacek Fedorowicz zszokował wszystkich. Zrobił na scenie coś zaskakującego
Mateusz Gessler nigdy ochoczo nie mówił o żonie. Po 20 latach zrobił wyjątek








