Reklama

Reklama

Reklama

Marieta Żukowska przesadziła z kreacją na pogrzebie ojca? Teraz się tłumaczy

Marieta Żukowska (40 l.) 10 lat temu pożegnała ukochanego tatę. Na pogrzeb założyła kreację, wprawdzie czarną, ale, zdaniem niektórych, nie do końca adekwatną do sytuacji. Ze swojego wyboru tłumaczyła się w programie „Gwiazdozbiór Jaruzelskiej”. Wyjaśniła, dlaczego podjęła taką decyzję.

Marieta Żukowska, znana między innymi z serialu"‘Londyńczycy” i „Barwy szczęścia” dała się poznać jako aktorka, która dla roli jest gotowa na duże poświecenia. W filmie Patryka Vegi „Botoks” zasłynęła sceną, w której… załatwia się do umywalki. 

Potem tłumaczyła się z tego w programie Kuby Wojewódzkiego, używając argumentu, który może odrobinę zaskakiwać. Dowodziła, że scena, w której jej bohaterka sika do umywalki po to, by udowodnić swojemu szefowi, że jest dobrym chirurgiem, była konieczna po to, by pokazać widzom, że… kobiety nie są głupsze od mężczyzn. Nie do wszystkich trafiła argumentacja, że załatwianie się do umywalki jest oznaką inteligencji, jednak niewątpliwie scena została zapamiętana. 

Reklama

Żukowska tłumaczy się ze stylizacji

Aktorka sprawia wrażenie, jakby do wszystkiego w życiu podchodziła w sposób zaangażowany, również do mody. 

Na Instagramie chętnie publikuje zdjęcia swoich stylizacji, a także butów i torebek, które wzbogaciły jej garderobę. Kreacje, które wybiera na oficjalne wyjścia, z reguły przyciągają uwagę

Tak też było w przypadku stylizacji, w jakiej wystąpiła na pogrzebie taty. Ojciec aktorki zmarł 10 lat temu. Żukowska na jego pogrzeb włożyła efektowną czarną sukienkę, zdaniem niektórych, odpowiednią bardziej na galową premierę niż pogrzeb oraz wysokie szpilki. Do tego dobrała czerwoną szminkę i bukiet japońskich róż. Nie zabrakło opinii, że przesadziła z teatralnością. 

O tym, jak bolesne mogą być konsekwencje zakładania na cmentarz zbyt wyszukanych kreacji, przekonała się 20 lat temu Justyna Steczkowska. Jej sesja dla „Vivy”, w której opłakiwała śmierć taty, pozując w powłóczystych kreacjach, wywołała skandal i na długo położyła się cieniem na wizerunku artystki. 

Być może Żukowska miała tę myśl gdzieś z tyłu głowy, bo ze swojej stylizacji na pogrzebie postanowiła wytłumaczyć się dziesięć lat później w rozmowie z Moniką Jaruzelską. Jak dała do zrozumienia w „Gwiazdozbiorze Jaruzelskiej”, chciała, by wyszukana stylizacja dodała jej pewności siebie w tej trudnej chwili:

"Pożyczyłam czarną sukienkę od mojej przyjaciółki, która była stylistką. Chciałam mieć najpiękniejszą. Pamiętam, że nie pokazałam wtedy swojej słabości".

Jak wyznała Żukowska, najważniejsze dla niej było, by utrzymać fason do końca. I tak się stało, chociaż tłumione emocje dały potem znać o sobie.

"Przeczytałam wiersz na tym pogrzebie… Taka byłam zwarta i tak głęboko odłożyłam te emocje, że w drodze powrotnej powiedziałam do mojej przyjaciółki przez telefon, że to był jeden z najpiękniejszych dni w moim życiu. Świeciło takie piękne słońce, ten kościół, te góry. Później to odchorowałam…"

Zobacz też:

Marieta Żukowska: Czy jeszcze kiedyś upora się ze stratą ojca?

Marieta Żukowska pozuje bez stanika i przyciska muszelkę. Fani zachwyceni: BOGINI

Brooke Burke ma 51 lat! Gwiazda świętuje w Malibu

***

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Marieta Żukowska | Monika Jaruzelska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy