Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Maria Niklińska dopiero po latach poznała ojca! Sprzeciwiła się matce!

Od lat pokazują się razem w mediach. Maria Niklińska (33 l.) i Jolanta Fajkowska (54 l.) zawsze uchodziły za duet idealny i takiej miłości jaką darzą się te panie, można tylko pozazdrościć. Ale czy zawsze miały tak idealne relacje?

Jeszcze kilka lat temu o Marii Niklińskiej nie mówiło się inaczej niż o córce popularnej prezenterki telewizyjnej Jolanty Fajkowskiej. Jednak czas szybko płynie i w końcu role się odwróciły. Jak ta zmiana wpłynęła na ich relacje?

Reklama

Rodzice Marysi rozstali się, gdy była mała, dlatego jej dzieciństwo związane było z mamą, a właściwie z jej brakiem. Jolanta ciągle pracowała i żeby spędzić choć kilka chwil z córką, zabierała ją do pracy - do studia telewizyjnego.

Zdarzało się, że kilkulatka podchodziła do ekranu telewizora i widząc na nim rodzicielkę, całowała go. Mała Marysia chciała być jej kopią. We wszystkim ją naśladowała. Maria. Marzyła też o pracy w telewizji. To dlatego jako 8-latka zaczęła współpracować z programem "5-10-15". W końcu po okresie fascynacji pojawił się bunt. Jako nastolatka za wszelką cenę starała się zaakcentować swoją odrębność.

Robiła co mogła, by pokazać, że jest przeciwieństwem poukładanej matki. Maria sama przyznała, że ich kontakty bywały burzliwe i być może, to właśnie to pchnęło ją do podjęcia decyzji o wyprowadzce z rodzinnego domu, kiedy tylko skończyła 18 lat.

Gwiazda telewizji i jej partner, ojczym Marysi, długo nie mogli pojąć, dlaczego dorastająca córka rezygnuje z wygodnego życia, jakie jej zapewnili.

Dopiero po latach zrozumieli, że ma to związek z potrzebą wolności. Jolanta zaakceptowała fakt, iż córka stała się samodzielną, młodą kobietą, która pragnie wziąć odpowiedzialność za swoje wybory. Jednym z nich było nawiązanie kontaktu z biologicznym ojcem.

"Zadzwoniłam. Ucieszył się. Mówił, że czekał na ruch z mojej strony, nie chciał się narzucać" - zdradziła w rozmowie z "Na żywo" Niklińska.

Ta decyzja sprawiła, że dziś Marysia ma dobry kontakt z ojcem, tak samo jak z przyrodnimi siostrami. Jednak nie wiadomo jakby wyglądał ich kontakt, gdyby Marysia nie zrobiła pierwszego kroku, trochę wbrew woli matki. 

Dowiedz się więcej na temat: Maria Niklińska | Jolanta Fajkowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje