Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz ruszyli z własnym spektaklem
Agnieszka Kaczorowska oraz Marcin Rogacewicz tworzą dziś jeden z najbardziej medialnych związków w środowisku rodzimego show-biznesu.
Aktorka znana z "Klanu" i jej wybranek swoją relację ujawnili podczas udziału w "Tańcu z gwiazdami".
Gdy wszystko wyszło na jaw i zakochani przestali trzymać uczucie w tajemnicy, poczuli się dużo pewniej. Od tamtego momentu regularnie opowiadają o swoim życiu prywatnym, odsłaniając kulisy związku.
Ekranowa Bożenka oraz 45-latek dzięki występowi w tanecznym show Polsatu odkryli, że dobrze rozumieją się także na parkiecie.
Marcin Rogacewicz odnalazł w sobie pasję do tańca
Pomimo tego, że para odpadła z programu i nie udało jej się dotrzeć do wymarzonego finału, Marcin Rogacewicz zdradził, że odkrył w sobie fascynację tańcem.
W efekcie celebryci postanowili ruszyć z własnym projektem łączącym aktorstwo oraz popisy na parkiecie.
"Marzyliśmy o tym… więc spełniamy nasze marzenie! Zapraszamy Was na spektakl '7', gdzie prosto z serca, aktorsko, tanecznie i muzycznie, dotykamy tematu wolności. (...) to spektakl o wolności w jej siedmiu odsłonach. Jest to opowieść o spotkaniu kobiety i mężczyzny, którzy zaczynają swoje życia od nowa. O miłości, namiętności, pasji i uzdrowieniu" - zapowiadała Kaczorowska na swoim profilu.
Celebryci są już po premierze swojej sztuki, która odbiła się głośnym echem w świecie mediów.
Marcin Rogacewicz już tego nie ukrywa. Spektakl z Kaczorowską wiele go kosztował
Chociaż para nie kryje ekscytacji z tego powodu, okazuje się, że przygotowania związane z show wcale nie należały do najłatwiejszych.
"Początki prób były bardzo interesujące, bo były bardzo osobiste i pamiętam, że chusteczek sporo potrzebowałem do tego, żeby wytrzeć łzy" - wspominał aktor w rozmowie z Pudelkiem.
Wygląda na to, że wybrankowie bardzo poważnie podeszli do tematu, a spektakl jest dla nich niezwykle osobisty.
"Dzisiaj już jestem umocowany aktorsko bardzo w tym i traktuję to bardzo zadaniowo (...). Mówię: musisz się pozbierać, bo to nie ty płaczesz, to ewentualnie widz powinien płakać. Aktor jakby się musi tam zatrzymać, zahamować, więc wrzuciłem ten hamulec i po prostu wykonałem swoje zadanie aktorskie" - podsumował Marcin Rogacewicz w tej samej rozmowie.
Zobacz też:
Jeszcze wczoraj Rogacewicz i Kaczorowska grali razem spektakl, a dziś takie doniesienia
Rogalska zadała niewygodne pytanie. Kaczorowska nie wytrzymała
Obejrzała spektakl Kaczorowskiej i Rogacewicza. Nie mogła uwierzyć w to, co widzi








