Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Małżeństwo Trojanowskiej to fikcja

Izabela Trojanowska (52 l.) w końcu otwarcie przyznała, że jej 30-letni związek z Markiem Trojanowskim już od dawna jest martwy. Nie wzięli rozwodu tylko dlatego, że nie mają ochoty załatwiać formalności z nim związanych.

"Poczułam wielką ulgę" - w magazynie "Viva!" Iza wspomina podjęcie decyzji o rozstaniu. Nie wie jednak, czy zdecydują się z mężem na rozwód:

Reklama

"To nie jest takie proste. W każdym razie nie nastąpi szybko. Byłam u prawnika. Musiałabym wziąć dwa rozwody: polski i niemiecki, ponieważ mam podwójne obywatelstwo. A to długo trwa, jakieś trzy lata".

"Nie wiem, czy warto zaczynać tę prawną kołomyjkę. Rozwód niczego nie zmieni w mojej sytuacji. My już od dawna żyjemy z mężem jak rozwiedzeni."

Zaczęło się od przyjęcia przez Trojanowską propozycji zagrania Moniki w "Klanie" w 1997 roku. Z tego powodu rodzina (Marek i Iza mają 16-letnią córkę Roxannę) skazana była na jej bardzo częstą nieobecność.

"Mąż był niezadowolony, że zdecydowałam się grać w Klanie. (...) Dąsał się, niby mnie nie zauważał, z przekąsem informował, gdy ktoś dzwonił w sprawach zawodowych. Powtarzał, że nic go to nie obchodzi" - opowiada aktorka.

"Marek chciał, żebym była szczęśliwa, ale nie wyszło" - wyznaje. "Coś przeszło bokiem, wypaliło się. Nie szukaliśmy już siebie. Ale tworzyliśmy rodzinę ze względu na Roxannę. Nigdy bym sobie nie wybaczyła, gdyby przez jakieś moje widzimisię dziecko nie miało prawdziwego domu."

To smutne, Izo, że dla tak kiepskiej roli w tak kiepskim serialu postanowiłaś poświęcić szczęście rodzinne...

Dowiedz się więcej na temat: związek | rozstania

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje