Przejdź na stronę główną Interia.pl
Przejdź na stronę główną Interia.pl

Małgorzata Pieńkowska: Poruszająca historia jej choroby!

Przed 15 laty usłyszała od lekarzy, że cierpi na nowotwór. Wiedziała, że czeka ją długa i trudna walka. Pewna mniszka żarliwie modliła się o jej zdrowie.

Kiedy dowiedziała się, że ma raka piersi, początkowo nie mogła uwierzyć w okrutną diagnozę.

Reklama

"Moją pierwszą reakcją było zdziwienie. Bo przecież dbałam o siebie: o zdrowe jedzenie, kondycję" – opowiadała Małgorzata Pieńkowska (53). 

Choć starała się tego nie okazywać, drżała o swój los. Niedługo otrzymała kolejny bolesny cios – porzucił ją mąż. 

Wiedziała jednak, że nie może się poddać. 

"Miałam dla kogo żyć: córka, rodzice, praca... I chciałam żyć. Miałam 38 lat" – tłumaczyła. 

Po latach przyznała, że to, co ją spotkało, było lekcją wiary. 

"Nigdy, odkąd jestem zdrowa, nie powiedziałam: 'mam to za sobą' albo 'zwyciężyłam'. Od tamtej pory żyję z wielką pokorą i nie idę z Panem Bogiem w zakłady" – zapewnia gwiazda.

Mimo choroby nie zrezygnowała z udziału w popularnej produkcji. Aktorka mówi, że sił do walki z przeciwnościami losu dodawała jej praca na planie "M jak miłość". 

"Dziękuję za to serialowej Marysi" – opowiadała. 

Po zakończeniu zdjęć jeździła prosto na chemioterapię. Postanowiła nie czekać, aż zaczną wypadać jej włosy – poszła do fryzjera, zgoliła je, wybrała perukę. 

O reakcji kolegów z planu przeczytasz na kolejnej stronie...

Dowiedz się więcej na temat: Małgorzata Pieńkowska

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje