Radosław Majdan od lat tworzy udane małżeństwo z Małgorzatą Rozenek, z którą doczekał się nawet wspólnego potomka. Piłkarz wciąż jednak musi się mierzyć z pytaniami dotyczącymi wyczynów jego byłej żony - Doroty "Dody" Rabczewskiej.
Nie jest tajemnicą, że byli małżonkowie nie pałają do siebie zbyt wielką sympatią, choć po rozstaniu mieli kumpelskie relacje.
Doda wspomina spotkanie z Majdanem i Rozenek: "Olał mnie. Stałam jak słup soli"
Sama Doda opowiadała w Galaktyce Plotek, że wszystko mieli ze sobą dobry kontakt, bo wszystko przepracowali. To jednak się zmieniło po jednej z imprez, gdzie piłkarz pojawił się z Małgonią.
"Wszystko się zepsuło na imprezie, gdy ja szłam ze swoim mężem, a on ze swoją żoną w ambasadzie amerykańskiej. (…) Idziemy parą na parę, myślę: boże w końcu będziemy taką patchworkową rodziną, będziemy się lubić, będziemy sobie robić grille. Mówię: zobacz poznasz mojego pierwszego męża. Będzie fajnie. Mówię cześć, a ona go łup! On się odwrócił i poszli" - wspominała urażona Rabczewska.
Ponoć ta sytuacja sprawiła, że celebrytka nie mogła się otrząsnąć i pozbierać.
"Ja tak zostałam jak taki słup soli. Otworzyłam gębę, już jej nie zamknęłam. Ten obok pocieszał mnie z 25 minut na imprezie amerykańskiej. Drugi mąż pociesza mnie, dlaczego pierwszy mnie olał. Taka kuriozalna sytuacja. A później tendencja spadkowa" - dodała.
Majdan nie gryzł się w język ws. Dody. Mówi to wprost
Niedawny wywiad Dody sprawił, że także Radkowi nagle rozwiązał się język. Mąż Małgoni w swoim podkaście "Cały ten Majdan" postanowił wyłożyć karty na stół.
Potwierdził doniesienia, że faktycznie nie odzywa się do Rabczewskiej, ale to głównie jej wina:
"Nie odzywam się do niej, nie mówię jej cześć, dlatego że zachowuje się nieelegancko. Bo mnie obraża i opowiada różne dziwne historie" - wyjawił swoją prawdę Radosław.
"Niech żyje w swojej iluzji, a ja żyję swoim życiem. Nie chciałem zachowywać żadnych pozorów, bo nie do końca to szanuję" - dodał wprost.
Majdan nie chce zaprzątać sobie już głowy Rabczewską. Nawet Rozenek odpuściła, choć namawiała męża do zwierzeń
Sportowiec zapewnił, że skupia się aktualnie wyłącznie na swojej rodzinie i ukochanej żonie. Temat Rabczewskiej u nich w domu praktycznie nie istnieje, choć Małgorzata czasami próbowała namówić go na zwierzenia. W końcu sama musiała odpuścić:
"Z drugiej strony to nie jest tak, że my w domu o tym rozmawiamy i Małgosia nigdy w życiu nie namawiała mnie, żeby o tym rozmawiać. Ale mi to przeszkadza, jak się wmiesza w to Małgosię. Małgosia jest mamą trójki dzieci, jest kobietą z klasą… To w ogóle nie jest ten case, żeby teraz ją mieszać w jakieś spory, które są z przeszłości. Nie chcę do tego wracać (…) Moje milczenie nie oznacza przyznania się do winy, moje milczenie nie oznacza słabości, które tak chyba niektórzy odbierają. Nie, to jest po prostu mój wybór, bo ja chcę mieć spokój i ja mam swoje życie, ja mam swoją rodzinę. Tak już będzie i ja już nigdy się do tego tematu nie odniosę, chociaż mam wiele do powiedzenia" - podsumował stanowczo Majdan.
Zobacz też:
To ogłoszenie musiało wywołać emocje w Rozenek-Majdan. Syn znienacka pokazał ukochaną








