Reklama

Reklama

Reklama

Maja Bohosiewicz zrobiła detoks od Instagrama. Mogła się wyspać, bo posty wrzucała asystentka

Maja Bohosiewicz wyznała w obszernym stories swoim fanom i fankom, że postanowiła sobie zrobić tydzień przerwy od mediów społecznościowych. Przyznała, że w tym czasie posty pisała za nią asystentka. Sama wylicza teraz wszystkie zalety detoksu. "Ani jednego napadu lęku czy paniki" - powiedziała.

Maja Bohosiewicz zrobiła detoks od Insta. "Ani jednego napadu paniki"

Maja Bohosiewicz w ostatnich latach odstawiła karierę aktorską na rzecz bycia wziętą influencerką. W swoich mediach społecznościowych codziennie dostarcza swoim obserwującym nową dawkę informacji o sobie, garść postów sponsorowanych i kulisy dubajskiego życia. Poza tym prowadzi również swoją markę odzieżową, którą aktywnie promuje w sieci.

Niestety, sukces nigdy nie przychodzi łatwo. Maja Bohosiewicz w środę wyznała swoim obserwującym podczas obszernej relacji na stories, że postanowiła zrobić sobie tygodniowy detoks od mediów społecznościowych.

Reklama

Powód takiego detoksu był prosty. W którym momencie Maja Bohosiewicz złapała się na tym, że nie może oderwać się od telefonu.

W trakcie tygodniowej przerwy w publikowaniu postów wyręczała ją asystentka. Dzięki temu mogła całkowicie odciąć się od mediów i świata show biznesu.

Maja Bohosiewicz nie może się nachwalić efektów detoksu od Instagrama. Przyznała, że dzięki temu zniknęły ataki paniki i lęku. Mogła też bardziej skupić się na ludzie w swoim otoczeniu.

Zobacz też:

Julia Wieniawa znów w kusej sukience. Wszystko prześwituje, trochę przesadziła?

Cristiano Ronaldo zaatakował po meczu autystycznego 14-latka! Jego rodzina nie przyjmuje przeprosin

Węże 2022: Wybrano najgorszy film i najgorszego aktora. Mamy listę zwycięzców

Potężna eksplozja nad Chersoniem. Media o uderzeniu w lotnisko

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Maja Bohosiewicz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy