Stanisława Celińska już rok temu zaniepokoiła fanów
Stanisława Celińska tworzyła i występowała niemal do samego końca. Jej ostatnia płyta "Uwierz" została wydana zaledwie dwa lata temu, a wcześniejsza - "Przytul" w 2022. Jeszcze niedawno można ją też było oglądać w "Barwach szczęścia" i "Listach do M".
Mimo to w czerwcu 2025 roku zaniepokoiła fanów odwołaniem koncertów. Powtórzyło się to jesienią - jedno z wydarzeń zostało przeniesione na 26 kwietnia 2026 roku. Koncert "Atramentowe 10 lat" odbył się w Gdańsku w Filharmonii Bałtyckiej i niestety okazał się ostatnią okazją, by posłuchać artystki na żywo.
Ostatniego wywiadu udzieliła we wrześniu 2025 roku, tuż po dłuższej przerwie w występach.
Ostatni wywiad Stanisławy Celińskiej. Takie jeszcze miała plany
Ostatni wywiad Celińskiej ukazał się w serwisie Więź. Aktorka i śpiewaczka udzieliła go po trzech miesiącach przerwy w koncertowaniu. Jak sama przyznała w nim artystka, nie pamiętała, kiedy ostatnio miała tyle wolnego.
"Musiałam zwolnić. Poczułam też zmęczenie. Ciągłe koncerty, w dodatku praca nad płytą 'Uwierz' kosztowała mnie sporo energii. Potrzebowałam tych trzech miesięcy, by stanąć na nogi" - mówiła Stanisława.
Artystka wykorzystała ten czas, by zadać sobie ważne pytania, dotyczące tego, co chce robić.
"Odpowiedziałam: dalej pisać piosenki, śpiewać je ludziom. To mnie napędza. Myślę, że ważne, by w życiu czuć się potrzebnym. Ja czuję się potrzebna dzięki muzyce" - stwierdziła wtedy.
Stanisława Celińska w ostatnim wywiadzie wprost mówiła o końcu
W ostatniej rozmowie Celińska przyznała, że nie tęskni za młodością jako taką, ale raczej za czasami, kiedy miała więcej sił. Mimo to właśnie wtedy była znacznie szczęśliwsza niż kiedyś.
"Już nie mogę biegać, ale za to mój mózg znajduje się obecnie w lepszym stanie niż dekady temu. Moje myślenie o świecie stało się chyba dojrzalsze. Jestem znacznie szczęśliwsza teraz, niż gdy miałam dwadzieścia jeden lat. Może nie ma za czym tak naprawdę tęsknić?" - zastanawiała się.
Jak wyjaśniła, jej zdaniem to, co naprawdę ma znaczenie, nie znika "nawet w momencie śmierci". Zapytana o to, czego będzie jej najbardziej żal, kiedy już nadejdzie koniec, odpowiedziała ze spokojem i bez lęku.
"Na nowej płycie śpiewam, że nie będę żałowała ani kariery, ani sławy, że 'nic nie wywoła mojego smutku, prócz tej stokrotki w moim ogródku'. Najbardziej chyba będzie mi brak dotyku. Choć może, gdy wyruszymy w tę 'niebieską podróż', przekroczymy fizyczność? Będziemy ponad to?" - rozważała Stanisława.
Trzeba przyznać, że takie podejście jest bardzo wzruszające.
Zobacz też:
Stanisława Celińska nie żyje. Aktorka zmarła w wieku 79 lat
Celińska nie miała szczęścia w miłości. Partnerów porównywała do ojca








