Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Magda Cielecka: Samotność jest jej pisana?

Miał być ślub i szczęśliwe życie we dwoje, a tymczasem niedawno okazało się, że aktorka Magdalena Cielecka (47 l.) znów jest do wzięcia...

Przez ostatnie pięć lat jej serce należało do przystojnego izraelskiego pilota wycieczek o polskich korzeniach, Davida Wajntrauba. Poznali się w Tel Awiwie, w 2013 roku.

Reklama

Ona jadła kolację ze znajomymi, gdy dosiadła się do nich grupa Izraelczyków. Wśród nich był David. Szybko okazało się, że mają podobne poglądy i podejście do życia, uwielbiają podróże.

Zaręczyli się i jeszcze rok temu aktorka wychwalała życie u jego boku: - Będąc z nim, zachowuję się trochę jak dziecko. Mam przy nim rodzaj beztroski, całkowity brak kontroli - mówiła z radością.

Dzisiaj przyznaje, że w życiu trudno cokolwiek planować, bo pisze ono własne scenariusze. Doba często okazuje się za krótka, a na miłość w ogóle nie starcza czasu. Jak sama często mówi, wszyscy jej mężczyźni w chwili rozstania płaczą.

Za sobą ma związki z reżyserem Grzegorzem Jarzyną (51 l.) i aktorami Andrzejem Chyrą (55 l.) i Łukaszem Garlickim (42 l.). - Mówią, że jestem wyzwaniem. Że niełatwo ze mną żyć, ale warto się pomęczyć. Nikt nie powiedział, że czas spędzony ze mną był stracony - powtarzała wiele razy aktorka.

Jednak ci, którzy ją znają, uważają, że chyba była dla siebie zbyt surowa. Ostatnio bardzo się zmieniła, starała się tworzyć wspólnie dobry związek. Z kolei osoby znające Davida Wajntrauba mówią, że to on nie ma łatwego charakteru.

Potwierdziła to jego była żona, która zwracała uwagę, że cierpi on na syndrom weterana wojennego. Podobno służba w izraelskiej armii odcisnęła silne piętno na jego psychice. Potem, jako pilot wycieczek, często wyjeżdżał . I coraz częściej mijali się z narzeczoną.

Ale aktorka nie wygląda na załamaną. Właśnie wróciła z włoskich Dolomitów, gdzie jeździła na nartach. Radość była tym większa, że dawno nigdzie nie była.

- Miałam zaplanowany urlop na przełomie sierpnia i września, kiedy pojawiła się propozycja zagrania w serialu "Chyłka. Zaginięcie" - mówi aktorka. - Musiałam więc przełożyć wyjazd na nie wiadomo kiedy. To jest kompromis pomiędzy codziennym życiem rodzinno-towarzyskim a pracą...

Jak zwykle może też liczyć na przyjaciółkę, Maję Ostaszewską (47 l.). Bo chociaż mówi się, że w show-biznesie niemożliwa jest prawdziwa przyjaźń, te dwie utalentowane aktorki zadają kłam tej teorii.

- Dużo razem pracujemy. Kiedy wyjeżdżamy ze spektaklami, to oprócz tego, że gramy, robimy sobie wiele przyjemności. Jest dzień na zwiedzanie galerii i muzeów, jest czas na zakupy. Naprawdę możemy powiedzieć sobie wszystko. Znalazłyśmy sposoby na to, aby ten związek działał - mówi z uśmiechem Magdalena Cielecka.

***


Zobacz więcej materiałów z życia gwiazd:

Dowiedz się więcej na temat: Magda Cielecka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje