Przejdź na stronę główną Interia.pl

Maciej Stuhr nawet z życzeń dla córki robi manifest polityczny? Matylda ucieszy się?

Maciej Stuhr (43 l.) kolejny raz wywoła niezłą burzę. Tym razem wystarczyły z pozoru niewinne życzenia dla córki...

Od kilku lat Maciej Stuhr jest jednym z najbardziej znienawidzonych przez PiS aktorów w naszym kraju.

Cóż, sam aktor naraził się wielokrotnei, bowiem słynie z tego, że zawsze mówi to, co myśli i nie zważa na konsekwencje. 

Zawsze najgłośniej jest o jego wystąpieniach na Orłach, gdzie sypie żartami na temat rządzących. (Pisaliśmy o tym TUTAJ). 

Równie prężnie młody Stuhr działa na swoim Instagramie, gdzie ochoczo komentuje wydarzenia polityczne. 

Ostatnio jednak zaskoczył czytelniczki "Zwierciadła". Pojawiły się tam bowiem jego życzenia dla córki, która właśnie skończyła 18 lat. Trzeba dodać, że były to dość osobliwe życzenia...

Zaczęło się zwyczajnie:

"18 lat! Co za wiek! Gdy ja miałem tyle lat, był rok 1993. Z Polski wyjechał ostatni żołnierz rosyjski. Nie znałem Internetu ani telefonu komórkowego. cieszyłem się, że mogę w końcu głosować, bo w tamtych czasach byliśmy młodzieżą bardzo rozpolitykowaną. Cieszyliśmy się nową demokracją i strasznie nas wkurzało, że suweren dobrowolnie w tym właśnie roku oddał władzę byłym komunistom" - pisze Maciej.

Reklama

Potem jednak tata Matyldy przeszedł płynnie do spraw politycznych, a w życzeniach dla latorośli zdołał nawet wspomnieć o braciach Kaczyńskich, Dudzie i Rydzyku.

"Bracia Kaczyńscy byli wtedy kompletnie nieistotnymi, wiecznie awanturującymi się politykami, na których nikt nie zwracał uwagi, a Ojciec Dyrektor – obiektem kpinek z powodu swoich antysemickich wyskoków. Andrzej Duda, który dopiero co skończył moje liceum, pilnie i wnikliwie studiował prawo" - zauważył aktor.

Na koniec udzielił jej porad na temat udziału w wyborach.

"Na jakiej podstawie wybierzesz, na kogo zagłosować? Bardzo mnie to ciekawi. A może będziesz w większości, która nasze wybory po prostu olewa? To byłoby najgorsze. (…) Nie oddawaj steru nikomu! Nie warto! Nie wolno!" - kończy te dość osobliwe życzenia aktor.


***


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje