Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Machalica awanturował się ze... szczęścia!?

Zakłócanie porządku na pokładzie samolotu zakończyło się dla Piotra Machalicy sprawą w sądzie. Nastrój aktora prawdopodobnie spowodowany był... euforią.

Artysta wybierał się za ocean, by pierwszy raz zobaczyć swojego maleńkiego wnuka. Niestety, nie udało mu się nawet wzbić w powietrze. Wraz z kolegą został wyprowadzony tuż przed samym odlotem.

Reklama

"Załoga samolotu zgłosiła zakłócanie porządku przez dwóch pijanych pasażerów. Kapitan pokładu poprosił pasażerów o opuszczenie samolotu, panowie jednak nie chcieli dobrowolnie wyjść. Wezwana została straż graniczna i panowie opuścili pokład" - mówił "Super Expressowi" rzecznik straży granicznej.

Co było powodem takiego zachowania?

Okazuje się, że cztery miesiące temu córka aktora urodziła ślicznego i zdrowego synka. - Tam mówią na niego Kejton - opowiada dumny dziadek, i wyjaśnia, że imię zostało wybrane na cześć drugiego dziadka chłopca, Irlandczyka.

Ale po polsku mały to Kajtek. Mama chłopca, Sonia Machalica (27 l.), mieszka razem z partnerem w Nowym Jorku. Wyjechała tam w 2004 roku na studia w prestiżowej szkole projektowania wnętrz. Odnosi już pierwsze sukcesy.

Piotr Machalica odwiedza ukochaną córkę za każdym razem, gdy wyjeżdża z zespołem teatralnym na występy dla Polonii.

pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Piotr Machalica

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje