Sobotni ślub Rafała Brzozowskiego nagle urósł do rangi jednego z najważniejszych wydarzeń w polskim show-biznesie. Wokalista poślubił swoją wybrankę Helenę, o której wciąż wiadomo niewiele. Media donoszą, że kobieta legitymuje się podwójnym obywatelstwem i ma na koncie epizody muzyczne przed kamerami.
Ślub Brzozowskiego wzbudza wielkie emocje między innymi dlatego, że wokalista miał podobno wydać fortunę na wesele. Wczoraj "Super Express" donosił, że cała impreza mogła kosztować go nawet pół miliona złotych.
Wesele Rafała Brzozowskiego trwało jeszcze we wtorek. Jest tak, jak ludzie myśleli
Rafał Brzozowski i Helena świętowali w czterogwiazdkowym Hotelu Warszawianka w Jachrance, położonym niedaleko Warszawy. Gwiazdor na imprezę zaprosił blisko 400 osób, a wśród gości znaleźli się między innymi: Justyna Steczkowska, bracia Mroczek czy Małgorzata Tomaszewska.
"Przedstawił, że to Helena, jego wokalistka, przyjaciółka. Na pewno nie mówił, że narzeczona. Dwa dni później zagrałem prywatną imprezę, na której byli również oni. Świetnie się na nich patrzy. Byłem zaskoczony, jak mi powiedział parę miesięcy temu, że zaprasza mnie na wesele. Żałuję, że nie mogłem być, bo wiem, że było wiele znanych mi osób: Iza Krzan, Sylwia Grzeszczak" - wyznał Norbi w rozmowie z "Plejadą".

We wtorek Radio Eska postanowiło skontaktować się Brzozowskim, by podpytać go o wrażenia tuż po ślubie. Jak się jednak okazało, trzy dni później impreza trwała jeszcze w najlepsze. Potwierdził to sam zainteresowany.
"Wiesz co, nie mam jak pogadać, bo jesteśmy w trakcie takiego organizacyjnego [chaosu] tutaj" - powiedział do telefonu.
"Jeszcze dzisiaj [spędzam czas] z rodziną... Mamy mnóstwo rzeczy tutaj do dopięcia. Goście dzisiaj wyjeżdżają, tak że naprawdę mamy trochę roboty" - dodał po chwili Rafał Brzozowski.
Wesele na 4 dni? To się nazywa rozmach.
Zobacz też:
Trzy dni Rafał Brzozowski pobył mężem Heleny, a tu takie doniesienia. Potwierdziło się
Małgorzata Tomaszewska nie kryła emocji. Zabrała głos ws. żony Rafała Brzozowskiego
To tu odbyło się wesele Rafała Brzozowskiego. Jego wybór nie padł na przypadkowe miejsce








