Jolanta Kwaśniewska od lat ma sporo fanów. Była pierwsza dama powszechnie uchodzi za symbol klasy, elegancji i dobrego stylu w polskim życiu publicznym. Choć od czasu, gdy pełniła tę rolę, minęło już 20 lat, to nadal dla wielu jest wzorem damy, która potrafi powściągać emocje. Tymczasem prawda jest nieco inna.
Jolanta Kwaśniewska nie zawsze potrafi powstrzymać emocji
W najnowszym wywiadzie, jakiego Jolanta Kwaśniewska udzieliła Mariuszowi Szczygłowi dla TVP Info, padło pytanie o to, czy była pierwsza dama nigdy się nie denerwuje.
"Nieee, czasem się denerwuję" - zaprzeczyła.
Przyznała jednak, że stara się tego nie okazywać.
"Muszę czasami sobie do trzech policzyć. Czasem bywają tego typu sytuacje publiczne, czasem ktoś zadaje tak głupie, tak bezsensowne pytanie, że nawet nie jestem poirytowana, tylko jestem wściekła i myślę sobie: "Co za mały podły człowiek", ale ja tego nie mogę wyrazić. To by było straszne, więc… ja sobie to później odrobię gdzieś tam w mojej głowie.
Jolanta Kwaśniewska studzi emocje
Mariusz Szczygieł był zdziwiony. Dopytywał, czy pozycja Kwaśniewskiej nie pozwala jej czasem po prostu powiedzieć" "dość".
"No "dość" to byłoby fajnie, ja bym nie chciała powiedzieć "dość", ja bym chciała odpowiedzieć jakimś takim grubym słowem, jakbym krzyknęła to w ogóle kapcie by spadły, także... nie to "dość" to w tego typu sytuacjach absolutnie mogę powiedzieć: "Ja bardzo przepraszam, to pytanie jest niestosowne", czy "Może porozmawiamy już po zakończeniu spotkania", ale staram się wygaszać te emocje, bo nie chciałabym bardzo do takiej sytuacji, które bardzo często widzimy, jak to nasze życie skomplikowało się i jesteśmy podzieleni.
Zobacz także:
Wymowne słowa Jolanty Kwaśniewskiej nt. Badacha. "Byłam zdziwiona"
Wyszła na jaw prawda o rodzinie Kwaśniewskich. Już nie ma co do nich wątpliwości








