Kwaśniewska zwraca uwagę na każdy drobny szczegół. Wszystko ma dla niej znaczenie
Jolanta Kwaśniewska funkcjonuje w świadomości większości rodaków jako ikona stylu. W przeszłości kobieta prowadziła program telewizyjny o tej tematyce, na podstawie którego powstały książkowe poradniki.
Dbanie o powierzchowność zawsze było dla niej tylko jednym z aspektów prowadzenia dobrego życia jako takiego.
"Nie lubię bylejakości w każdym aspekcie życia, począwszy od mojego związku, od mojej rodziny i bliskich, przez to, w jaki sposób serwujemy posiłki czy [wybieramy] kwiaty, które są dla mnie bardzo ważne" - powiedziała niedawno w wywiadzie dla "Zwierciadła".
Nic dziwnego, że niespełna 71-latka tak mocno dba zarówno o relacje z innymi, jak i o kondycję i zdrowie. W tym kontekście jej słowa na temat najbliższych brzmią niezwykle wymownie.
Wyszła na jaw prawda o rodzinie Kwaśniewskich. Już nie ma wątpliwości
Kwaśniewska zdaje sobie sprawę z wagi dbania o sprawność fizyczną, która w dojrzałym wieku staje się kluczowa.
"Spacerowanie, robienie - czy liczymy, czy nie liczymy - kroków. Warto jest się ruszać. Ruch to życie. To jest ważne, ponieważ nasze mięśnie są coraz słabsze" - powiedziała w tej samej rozmowie.
Pani Jolanta stara się ćwiczyć w domu. Nieregularny tryb życia nie pozwoliłby jej bowiem na częste wizyty na siłowni. Prawda jest jednak taka, że kobieta - podobnie jak jej córka Aleksandra Kwaśniewska i Kuba Badach - woli inne formy uprawiania sportu.
"Na własne potrzeby - wszystko to, co kocham. Narty, które są dla nas bardzo ważne, bo to jest hobby całej naszej rodziny: i Oleńki, i Kuby, i męża, którego nauczyłam jeździć na nartach" - wyjawiła niespodziewanie o bliskich.
Jolanta Kwaśniewska potwierdziła ws. córki i Badacha. "To dla nas bardzo ważne"
Nie jest tajemnicą, że rodzina Kwaśniewskich uwielbia szusować na stokach, przede wszystkim tych zagranicznych. W przeszłości obydwa wspomniane małżeństwa chwaliły się w sieci zdjęciami z wypadów na narty.
Okazuje się, że były prezydent początkowo nie był przekonany do tej aktywności - obawiał się ewentualnych urazów. Finalnie dzięki żonie opanował umiejętność jeżdżenia dopiero przed pięćdziesiątką.
"A teraz mąż jest po prostu tak (...) [zagorzałym - przyp. aut.] narciarzem (...) i pięknie w tym roku jeździł, naprawdę fantastycznie" - powiedziała Kwaśniewska.
Takiej wspólnej rodzinnej pasji można tylko pozazdrościć.
Zobacz też:
Tak kończą się kłótnie Kwaśniewskich. Jolanta zabrała głos
Jolanta Kwaśniewska nie zostanie babcią, ale tego nie odpuści. Wyznała wprost








