Kuszewski robił to na długo zanim stał się Mostowiakiem z "M jak miłość". Pierwszy aktorki angaż zdobył bardzo szybko
Kacper Kuszewski szerokiej publiczności dał się poznać jako odtwórca roli Marka Mostowiaka w serialu "M jak miłość". Udział w produkcji zapewnił mu rozpoznawalność i rozgłos.
Niewielu wie, że pierwsze kroki w zawodzie stawiał już jako nastolatek, gdy zdobył rolę w musicalu "Les Miserables" w Teatrze Muzycznym w Gdyni.
Zdobycie angażu przyszło mu bardzo łatwo. Jego talent szybko został dostrzeżony.
"Mieszkałem w tym samym bloku w Gdyni, co ówczesny dyrektor teatru Jerzy Gruza. Chodziłem po klatce schodowej i głośno śpiewałem. (...) Wszyscy sąsiedzi prędzej czy później otwierali drzwi i krzyczeli: "na miłość boską, już dosyć tego śpiewania", a Jerzy Gruza nie krzyczał, tylko zaprosił mnie na casting" - opowiadał Kacper Kuszewski w "Dzień dobry TVN".
Śpiew i muzyka towarzyszyły mu od najmłodszych lat. Decyzja o nauczaniu w Warszawskiej Akademii Teatralnej nie była więc wielkim zaskoczeniem.
"Był bardzo energiczny, żywiołowy i rozśpiewany" - wspominała siostra aktorka, Justyna, w "Dzień dobry TVN".
Kuszewski został aktorem na przekór mamie. Nakłaniała go do wykonywania innego zawodu
W młodości aktor mógł liczyć na wsparcie rodziców - zawodowych aktorów Małgorzaty Szudarskiej i Jarosława Kuszewskiego. Mama nakłaniała go do rozwijania umiejętności muzycznych i kształcenia się na muzyka.
Nie chciała bowiem, by syn poszedł w jej ślady.
"Przez 12 lat uczyłem się gry na pianinie. Potem na klarnecie. Skończyłem szkołę muzyczną. Do grania troszkę przymuszała mnie mama, która chciała mieć syna-muzyka. Gdy zdawałem do szkoły aktorskiej, mama była lekko przerażona, bo znała ten świat od podszewki. Widziałem, że raczej nie pochwala mojego wyboru" - opowiadał aktor w rozmowie z "Faktem".
Zdaniem aktora jego osiągnięcia i rozwój w zawodzie sprawiły, że z czasem nawet Szudarska zmieniła zdanie. Widział, że jest z niego naprawdę dumna.
"Gdy byłem w szkole teatralnej, w końcu zauważyłem błysk zadowolenia w oczach mamy. Niestety zmarła, zanim zrobiłem dyplom" - dodał.
Zobacz także:
Potwierdziło się ws. "Żony dla Polaka". Kuszewski musi się pakować
Potwierdziły się doniesienia ws. Kuszewskiego. Decyzję podjęto w ostatniej chwili
Potwierdziły się doniesienia ws. Kuszewskiego. Póki co może spać spokojnie








