Trojanowska ma utalentowaną córkę. Choć śpiewać zdecydowanie potrafi, nie poszła w ślady znanej mamy
Izabeli Trojanowskiej nikomu przedstawiać nie trzeba. Piosenkarka zasłynęła m.in. przebojem "Wszystko, czego dziś chcę" oraz rolą w serialu "Klan".
Niewielu wie, że prywatnie spełnia się również w roli żony i mamy, wychowując wspólnie z mężem córkę Roxannę.
Latorośl gwiazdy nie zdecydowała się na kontynuowanie spuścizny mamy i raczej unika pokazywania się na wydarzeniach i imprezach branżowych. 35-latka jedynie od czasu do czasu pokazuje się wspólnie z mamą, lecz nie stara się budować własnej rozpoznawalności w show biznesie.
Wokalistka otwarcie przyznaje, że cieszy się z takiego obrodu straw.
Nie ukrywa też, jaki zawód wykonuje obecnie jej pociecha. Od życia w błysku fleszy wolała bowiem sale sądowe i stabilną posadę.
"Pracuje w kancelarii adwokackiej. Jest adwokatem" - zdradziła z dumą gwiazda estrady w rozmowie z Kozaczkiem.
Wyjawiła również, że jej Roxanna skończyła uniwersytet w Berlinie, gdzie właśnie obecnie pracuje. Decyzję o rozwijaniu kariery prawniczej podjęła w pojedynkę, a rodziców poinformowała tylko o wyborze, którego dokonała.
"Ona myśli samodzielnie. Właściwie poinformowała mnie tylko, że nie chce śpiewać pomimo że śpiewa świetnie. Ma (talent - przyp. red.). Przegaduje z nią często scenki. Bardzo dobrze podrzuca. Mówi prawdę, czyli ma talent i też chodzi na zajęcia ruchowe. Bardzo lubi, ale to wszystko dla siebie" - sprecyzowała Trojanowska.

Córka Trojanowskiej nieraz płakała przez jej sławę. To zaważyło na wyborze życiowej drogi
Wokalistka nieraz wspominała o tym, z jak trudnymi sytuacjami musiała mierzyć się jej córka ze względu na popularność swojej mamy.
Najbardziej nie mogła znieść faktu, że nawet podczas prywatnych chwil i rodzinnych wyjazdów mama nie może skupić się jedynie na niej, a często jest zagadywana przez obcych ludzi, rozdaje autografy i pozuje do zdjęć.
"Nie podoba jej się takie życie, jakie wiodę. To, że brak mi prywatności, że kiedy jesteśmy razem, nie możemy spokojnie przejść ulicą, aby ktoś nas nie zaczepił i nie porównał córki z mamą" - zwierzyła się jakiś czas temu w rozmowie z "Vivą!"
Trojanowska rzadko widzi córkę, ale często z nią rozmawia. Żyją w dwóch różnych krajach
Panie starają się dzielnie radzić sobie z rozłąką spowodowaną dzielącą je odległością. Trojanowska nie ukrywa jednak, że niecierpliwie wyczekuje na każdy powrót córki do kraju. Nawet jeśli odwiedza ją tylko na chwilę. Wspomniała o tym w najnowszej rozmowie z Kozaczkiem:
"Niedługo do mnie przyjedzie na dwa tygodnie. Bardzo się na to cieszę" - zdradziła wokalistka.
W chwilach gdy nie ma córki w pobliżu, Trojanowska najczęściej chwyta za telefon i dzwoni do Roxanny, by poplotkować.
"Cudna dziewczyna. Bardzo mądra, roztropna. Ja jestem z nią codziennie na telefonie także czuję ją każdą komórką swojego ciała i mózgu. I jaka to odległość? Jak przyjeżdża, to lubi tutaj chodzić na zakupy. Mówi, że Polki mają fantastyczny gust i w sklepach są pięknie ubrane manekiny, piękne wybrane ciuszki. Niby ta sama firma, a jednak inaczej to wygląda. Polki potrafią" - dodała.
Zobacz także:
Nietypowy sukces Izabeli Trojanowskiej. Tego ludzie nie wiedzieli
Tak potraktowano Trojanowską w Opolu. Zapamiętała te chwile na zawsze
Trojanowska dawno nie była tak szczera. Oto cała prawda o jej małżeństwie








