Kurdej-Szatan potwierdziła ponure doniesienia. Ludzie nie wiedzieli
Barbara Kurdej-Szatan jest nie tylko popularną w naszym kraju aktorką, ale również spełnioną żoną i mamą, która umiejętnie łączy życie prywatne z zawodowymi obowiązkami. W najnowszym wywiadzie artystka przyznała, że wymaga to pewnej logistyki i zgrania, ale na szczęście radzi sobie doskonale.
Nie jest zresztą w tym sama - może liczyć na wsparcie i zaangażowanie Rafała Szatana. Okazuje się, że jednak nie zawsze tak było. Kurdej-Szatan znienacka potwierdziła ponure doniesienia ws. małżeństwa:
"(…) My kobiety jesteśmy bardzo wielozadaniowe i ja też jestem wielozadaniowa, ale na przykład w moim małżeństwie wypracowaliśmy sobie już równowagę. Ale też musiałam z tym powalczyć. Mamy partnerstwo, zdecydowanie, ale to też myślę, że dla Rafała było na początku trochę szokujące, że ja tak dużo pracuję" - ogłosiła nieoczekiwanie w audycji "Moc Kobiet" Doroty Haller na łamach Polskiego Radia RDC.
Początki nie były łatwe. Kurdej-Szatan i mąż musieli pracować nad związkiem
Zdaniem aktorki wpływ na to mogło mieć środowisko, w jakim wychowywał się jej mąż. Kurdej-Szatan zdobyła się na szczere wyznanie:
"[Było tak - przyp. red.] za sprawą chyba tego, że on pochodzi z domu, gdzie były trzy kobiety - mama, babcia, siostra. Oczywiście on jest bardzo zaradny, wszystko potrafi, ale tam one też dużo robiły. A nagle u nas wszystko szybko poszło, jeżeli chodzi o małżeństwo, dziecko i jednocześnie rozpoczęcie mojej intensywnej pracy, no bo jak Hania miała roczek, to ja zaczęłam kręcić reklamy, pracować bardzo dużo w telewizji, w teatrze. Rafał też wtedy pracował, no ale było to dla niego szokujące, więc był gdzieś chyba wpojony taki stereotyp tego, jak ta rodzina powinna wyglądać, ale no teraz jest cudownie" - podkreśliła aktorka.
Pomimo tego, że w małżeństwie Kurdej-Szatan zdarzały się trudne momenty, to dziś wszystko jest doskonale. Aktorzy sami na to zapracowali.
"My to wypracowaliśmy i mamy pełne zrozumienie, więc jest to możliwe, żeby sobie taką równowagę wypracować. I ja się czuję spełniona właściwie na każdym polu (…)" - przyznała 40-latka.
ZOBACZ TAKŻE:
Kurdej-Szatan z mężem otwarcie zwrócili się do ludzi. Nie kryją emocji i łez. Odbiorcy poruszeni
Była środa po południu, gdy Kurdej-Szatan spontanicznie odezwała się do ludzi. Miała dobry powód
Barbara Kurdej-Szatan po latach wyjawiła ws. siostry. Mówi wprost o obawach








