Barbara Kurdej-Szatan to dziś jedna z popularniejszych aktorek w kraju, a przez dużą część widzów kojarzona jest z występami w serialach i programach rozrywkowych, jednak mało osób pamięta, że karierę w show-biznesie zaczynała w talent show i reklamach.
Dopiero później artystka zaczęła grać w wielu popularnych produkcjach, w tym w "M jak miłość", a dziś spełnia się nie tylko w telenowelach, ale także na deskach teatrów w całej Polsce.
Niedawno Kurdej-Szatan stworzyła spektakl muzyczno-taneczny, a w towarzyszyła jej siostra, Katarzyna Kurdej-Mania.
Teraz Barbara wyjawiła prawdę w jej sprawie!
Barbara Kurdej-Szatan po latach wyjawiła ws. siostry
Barbara Kurdej-Szatan i Katarzyna Kurdej-Mania wystąpiły razem na scenie w spektaklu inspirowanym losami słynnej Iny Benity. Siostry nad sztuką zaczęły pracować kilka lat temu, a teraz widzowie już w czerwcu będą mieli okazję obejrzeć efekt ich pracy.
Jak sama Barbara wyjawiła, to pierwszy raz, gdy na scenie spotkała się z Katarzyną. Pomimo tego, że jej starsza siostra także jest artystką, to do tej pory nie miały okazji na współpracę.
"Stwierdziłyśmy, że to po prostu skandal, że my, obie aktorki, śpiewające, nie zrobiłyśmy razem nic. Myślałyśmy nad pomysłem na spektakl, którym mogłybyśmy razem zrobić. Kasia natrafiła na artykuł o Inie Benicie" - wyznała w programie "Dzień dobry TVN".
Kurdej-Szatan nie kryła jednak obaw przed pracą z Kasią. Aktorka wyjawiła, że martwiała się o to, że ich dobre relacje mogą się popsuć przez tworzenie spektaklu.
"Pracowało się nam świetnie. Bardzo się bałam, bo to był taki nasz pierwszy raz - obawiałam się, że zepsują się nasze siostrzane relacje. Okazało się jednak, że to płynie w naszych genach" - dodała.
Przeczytajcie również:
Latami była w związku z Rooyensem. Zaskoczyła wyznaniem nt. Przetakiewicz
Ukochana odeszła od niego nagle. Pocieszenie znalazł w ramionach innej aktorki








