Niedawno swoją premierę miał wyczekiwany przez fanów dokument o Edycie Górniak. Wokalistka z tej okazji udzieliła mediom wielu wywiadów, w których dzieliła się refleksjami na temat swojej kariery.
Edyta Górniak uznała swój przebój za banalny
Piosenkarka w rozmowie z Plotkiem opowiedziała o kulisach powstawania jej wielkiego hitu "Dumka na dwa serca". Utwór, który był uznawany za największy przebój 1999 roku, na początku nie przypadł do gustu Edycie Górniak.
"Mnie się ten utwór bardzo nie podobał. Jak usłyszałam pierwszy zamysł, to byłam w Hiszpanii w czasie działań promocyjnych mojej płyty (…) Dostałam telefon do hotelu, że jest taki pomysł, trzeba się szybko decydować, bo film jest w trakcie i trzeba robić utwór" - zaczęła artystka.
Edyta Górniak wspominała, że choć zdarzyło jej się przyjąć do repertuaru utwory, do których nie była przekonana, nie było to często. "Dumka na dwa serca" jednak wyjątkowo jej się nie spodobała - dopiero kiedy doszedł tekst i orkiestra, dojrzała w utworze potencjał.
"Nigdy się nie zgadzam, dopóki czegoś nie usłyszę. Kiedykolwiek zdarzyło mi się zaśpiewać utwory, do których byłam nieprzekonana, na szczęście nie tak wiele, dosłownie kilka, bo jednak śpiewam je po trzydzieści lat, to jednak lepiej lubić… (…) Naprawdę mi się nie podobało. To było tak zagrane bez niczego. Kiedy doszedł tekst, orkiestra, to utwór nabrał rumieńców" - wyznała piosenkarka.
Edyta Górniak nic nie dostała za największy przebój 1999 roku
Piosenkarka wytłumaczyła, co na początku uznała utwór za dość banalny.
"Ja mam dosyć dobrą intuicję muzyczną, a tutaj nie do końca usłyszałam ten potencjał. Faktycznie wydawała mi się ta melodia banalna, ale z czasem ubrana w słowa nabiera zupełnie innego wyrazu artystycznego" - wyznała artystka.
Na tym jednak nie koniec. Jak się okazuje, Edyta Górniak za jeden ze swoich największych przebojów nie dostała od wytwórni ani grosza.
"Co ciekawe, my zrobiliśmy taki z Mietkiem [Szcześniakiem - red.] prezent dla wytwórni, uwierzyliśmy, że nie ma budżetu. I tak zgodziliśmy się dać w prezencie naszą pracę. Mietek mnie potem pytał wiele razy: 'Powiedz mi, Edytko, czy naprawdę nie wzięłaś jakiegoś wynagrodzenia (...)'" - wspominała przyznając, że piosenkarz upewniał się, czy nie tylko on nie otrzymał zapłaty za swoją pracę.
Zobacz też:
Prace nad filmem o Górniak ciągnęły się bez końca. Zanim włączono kamerę, minęły dwa lata








