Od czasu głośnego rozwodu Sandra Kubicka i Aleksander Milwiw-Baron układają sobie życie osobno, ale nadal łączy ich wspólny syn Leonard, opieką nad nim rodzice dzielą się naprzemiennie.
W ostatnich dniach głośno było o wyjeździe Kubickiej do Włoch w towarzystwie nowego ukochanego. Celebrytka spędzała upojne chwile nad jeziorem Como u boku Adama Zaorskiego, świętując 34. urodziny mężczyzny.
Relacje z ich wojaży wywołały mieszane uczucia. Spora część fanów pospieszyła z gratulacjami i zachwycała się publikowanymi kadrami. Byli jednak też tacy, którzy komentowali je w złośliwy sposób.
Największe poruszenie wywołał wpis kolegi z zespołu Barona. Tomson postanowił złożyć kondolencje nowemu ukochanemu Kubickiej.
Poruszające wyznanie Barona. Jest tak, jak ludzie myśleli
W tym samym czasie Baron postanowił poświęcić czas synowi. Tym bardziej, że okazja była wyjątkowa, 23 czerwca obchodziliśmy bowiem Dzień Ojca. Na swoim Instagramie gitarzysta grupy Afromental opublikował wspomnienia ze wspólnych chwil spędzonych w towarzystwie syna.
Celebryta dorzucił także poruszające słowa i podzielił się z fanami niezwykle osobistym wyznaniem. A jednak. Jest tak, jak ludzie myśleli.
"Bycie tatą Leonarda to najlepsze co mnie w życiu spotkało. Do wszystkich obecnych i zaangażowanych tatusiów - jesteście superbohaterami w oczach swoich pociech i kreujecie ich wszechświat, ten zewnętrzny i wewnętrzny".
Zobacz też:
Tak dziś wyglądają życia Kubickiej i Barona. Te publikacje nie pozostawiły wątpliwości
Odszedł 21-letni pracownik "The Voice of Poland". Aleksander Milwiw-Baron zabrał głos








