Reklama

Reklama

Reklama

Książę William i księżna Kate przeproszą za kolonializm? Jamajczycy stawiają twarde warunki

Książę William (39 l.) i księżna Kate (40 l.) kontynuują swoją tygodniową trasę po państwach Morza Karaibskiego. Niestety, co chwilę dobiegają nas wieści o kolejnych skandalach. Region, który w przeszłości ucierpiał na skutek kolonializmu, nie może zaakceptować beztroskiego podejścia brytyjskich monarchów. Jamajczycy, podobnie jak mieszkańcy Belize ostro sprzeciwiali się wizycie Cambridge'ów. Kate i William i tak ich odwiedzili.

Książę William i księżna Kate odwiedzili Jamajkę

Kate Middleton i książę William podróżują po Karaibach i odwiedzają kolejne kraje. Ich wyprawa stanowi ważny element platynowego jubileuszu panowania królowej Elżbiety II. Z pewnością wszyscy sądzili, że wyjazd pary książęcej do tropików będzie pasmem przyjemnych chwil. Niestety tak nie jest.

Okazuje się, że zaledwie kilka godzin przed wylotem do Belize Cambridge'owie byli zmuszeni nieco zmodyfikować trasę swojej podróży. Para książęca anulowała odwiedziny wsi Indian Creek, w związku z toczącymi się w tym miejscu protestami. Miejscowa ludność miała za złe Brytyjczykom, że przybywają do ich kraju, jak gdyby nigdy nic. Wielu mieszkańców Belize nie życzy sobie obecności księżnej Kate i księcia Williama na ich ziemi ze względu na traumatyczną historię.

Reklama

Przypomnijmy, że regiony te w przeszłości stanowiły część brytyjskiej kolonii. Aby wyrazić dezaprobatę dla przyjazdu książąt, ludzie wyszli na ulice z transparentami, na których pojawiało się następujące hasło: "wynocha z naszej ziemi". Słowa te nawiązują nie tylko do historycznych wydarzeń, ale także do zatargu z fundacją royalsów. Organizacja miała bowiem określić terytorium Belize jako "własność prywatną". Obywatele kraju uważają, że jest to nic innego, jak forma "współczesnego kolonializmu". Pomimo sporów księżna Kate i książę William zawitali do Belize, a następnie ruszyli na Jamajkę.

Książę William i księżna Kate przeproszą za kolonializm?

Po wspaniałych chwilach spędzonych w Belize, para książęca przybyła na Jamajkę. I tu, na royalsów czekała moc atrakcji. Choć księżna Kate i książę William w trakcie wizyty starali się robić dobrą minę, to jednak nie sposób nie wyczuć napięcia, które towarzyszyło ich spotkaniom z miejscowymi politykami. Jak donosi "The Independent", koalicja lokalnych polityków, biznesmenów, lekarzy i muzyków, napisała do członków brytyjskiej rodziny królewskiej list, w którym zaapelowała o całkowite odcięcie od rządów królowej Elżbiety II. Jamajczycy pragną, aby ich kraj stał się republiką. Co więcej, grupa żąda od Brytyjczyków reparacji za szkody poczynione na skutek kolonializmu i oficjalnych przeprosin od królowej.

Jakby tego było mało, Jamajczykom nie podoba się, jak została potraktowana Meghan Markle. Prawdopodobnie ze względu na ten sam kolor skóry, czują solidarność z żoną księcia Harry’ego.

Kolejnym punktem podróży Kate i Williama są Bahamy. Czy i tam czekają ich problemy? 

Zobacz też:

Małgorzata Ostrowska-Królikowska odetchnęła z ulgą po rozstaniu syna? Woli Izę!

Ekskluzywny Menel podwiązał nasieniowody!? Zdradził, czy bolało...

Bon turystyczny. Nie wszystkim dzieciom przysługuje

Wojna w Ukrainie. Polski ochotnik dla Polsat News: muszę ich bronić

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Książę William | Kate Middleton

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy