Była piękna słoneczna pogoda. Księżna Kate wraz dziećmi wybrała się na charytatywny mecz polo, w którym brał udział jej mąż, książę William.
Podczas meczu 4-letni książę George z radością bawił się plastikowym nożem, kajdankami i pistoletem, który w pewnej chwili skierował w stronę mamy oraz innego dziecka. Pokazały to media i... na rodzinę królewską spadła fala krytyki.
Oburzeni z całego świata pisali, że w dzisiejszych czasach, gdy tak wiele ludzi ginie z powodu zbyt łatwego dostępu do broni, dzieciom powinno się zabronić używania militarnych zabawek. Do dyskusji włączyła się brytyjska aktorka i piosenkarka Daisy Torme, która oznajmiła, że żadne dziecko nie powinno patrzyć na broń jak na śmieszną zabawkę.
W obronie małego księcia i księżnej Kate stanęło jednak mnóstwo ludzi, ponieważ George wygrał te zabawki na dziecięcym jarmarku podczas meczu. Fani monarchii przypomnieli też, że mały książę marzy, by w przyszłości zostać policjantem.
- George ma obsesję na punkcie policji, policyjnych samochodów, zabawek, wszystkiego - przyznaje książę William.
Rodzice George’a nie skomentowali jednak niefortunnej zabawy syna.


*** Zobacz więcej materiałów:








