Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Krzywy i Kościkiewicz: Wojna trwa

Marek Kościkiewicz i Andrzej Krzywy, byli koledzy z zespołu De Mono, walczą ze sobą o prawa do używania nazwy grupy. "Andrzej (...) doprowadził do rozpadu zespołu" - mówi Kościkiewicz.

Konflikt między Markiem Kościkiewiczem i Andrzejem Krzywym rozpoczął się w 2008 roku, gdy ten pierwszy odszedł z zespołu. Muzycy zaczęli walczyć o prawa do nazwy De Mono. Byli przyjaciele od niemal trzech lat obrzucają się błotem w mediach.

Reklama

Sprawę po raz kolejny postanowił odświeżyć Kościkiewicz, tym razem w wywiadzie dla PAP life:

"W zasadzie mam do siebie żal, że wcześniej nie zorientowałem się, co się dzieje. Tworząc zespół nie spisywaliśmy między sobą żadnych umów, opieraliśmy wszystko na zaufaniu. Podobnie traktowaliśmy Jonasza Tołopiłłę, menedżera zespołu, który dołączył do nas już po największych sukcesach De Mono" - wspomina muzyk.

"Na początku ufaliśmy mu przy zawieraniu umów w imieniu De Mono. Jednak w momencie, w którym dał mi do podpisania dokument, w którym miałem zrzec się praw do nazwy De Mono, dotarło do mnie, że stara się mnie odsunąć od pracy w zespole. Później sprawy potoczyły się już bardzo szybko. Zespół zaczął być stopniowo rozmontowywany" - dodaje.

Kościkiewicz ubolewa nad faktem, że Krzywy nagrywa pod szyldem De Mono muzykę, która jest bardzo nisko oceniana przez krytyków:

"Nie chcemy, żeby ten zespół kojarzono z muzyką wynajętych kompozytorów i przypadkowymi tekstami pisanymi dla Andrzeja przez jego sąsiadkę z bloku" - mówi wprost.

Założyciel De Mono czeka teraz z niecierpliwością na wyznaczenie najprawdopodobniej ostatniego terminu rozprawy.

Dowiedz się więcej na temat: Andrzej Krzywy | Marek Kościkiewicz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje