Król Karol III od lat jest posądzany o mocne przywiązanie do higieny i schludności. Jeszcze z czasach, gdy był następcą brytyjskiego tronu, krążyły plotki, jakoby zatrudniał lokaja specjalnie do prasowania sznurowadeł i w każdą podróż zabierał ze sobą ulubioną deskę sedesową.
Król Karol III surowo przestrzega zasad higieny
Według tych plotek desce towarzyszył specjalny pracownik, którego zadaniem było instalowanie jej w każdej łazience, z której obecny monarcha planował skorzystać.
Jak się okazuje, królewski problem z toaletą nie zniknął, ani nie złagodniał. Jak donosi "Express", Karol III ma bardzo rygorystyczne podejście do korzystania z łazienki i narzuca je wszystkim domownikom.
Wszyscy Windsorowie muszą się dostosować
Dłuższe przebywanie w tym pomieszczeniu jest w zasadzie zabronione, czemu sprzyja zakaz wnoszenia do łazienek gazet czy książek.
Oddawanie się lekturze w trakcie zabiegów higienicznych nie jest tolerowane. Co ciekawe, przy całym swoim przywiązaniu do ekologii, członkowie brytyjskiej rodziny królewskiej wolą kąpiele od pryszniców.
Są podejrzenia, jakoby wciąż pokutowała wśród nich opinia młodszej siostry królowej Elżbiety II, księżniczki Małgorzaty, która uważała kąpiel za bardziej elegancką od prysznica.
Jednak, jak informuje "Express", w grę wchodzą tylko szybkie kąpiele, a nie długie leżenie w wannie wśród świec i aromatu wonnych olejków.
Król Karol III ma problem nawet z tym słowem
Jak właśnie ujawniła antropolożka społeczna Kate Fox w książce "Przejrzeć Anglików. Ukryte reguły angielskiego zachowania", problemy z toaletą, jakie można zauważyć u Windsorów dotyczą nie tylko korzystania z niej, lecz nawet terminologii.
Król Karol III całkowicie wyeliminował ze swojego słownika pojęcie "toilet", gdyż uznał, że należy mu pozostawić pierwotne, francuskie znaczenie, czyli nazwę pomieszczenia do przebierania się i szykowania. Zamiast słowa toaleta, członkowie brytyjskiej rodziny królewskiej wolą używać wyrazów takich, jak "ubikacja" lub zwyczajnie: "kibelek".
Zobacz też:
Mija 45 lat od "ślubu stulecia". Księżna Diana wspominała go jako koszmar
Karol szuka pracownika. Poszedł w ślady Williama i Kate. Oferuje iście królewską wypłatę








