Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Korwin-Piotrowska sugeruje, że Wojewódzki jest gejem?

Karolina coraz intensywniej promuje swoją książkę o show-biznesie. Chyba znalazła świetny sposób na zrobienie większego szumu wokół premiery swojego "dzieła"...

Każdy spodziewał się, że książka prowadzącej "Magiel Towarzyski" nieźle namiesza i to nie tylko na warszawskich salonach. Niestety, Karolinie najwyraźniej zabrakło odwagi i w "Bombie" na próżno szukać jakichś sensacji. Za to sprytna dziennikarka najwyraźniej obrała nieco inną taktykę. Tego, czego nie zamieściła w publikacji, dopowiada w licznych wywiadach, których teraz udziela.

Reklama

Portal natemat.pl zapytał ją o jej największego wroga w show-biznesie, czyli Kubę Wojewódzkiego, któremu celebrytka poświęca kilka stron w swoim "dziele". Przeprowadzająca z nią wywiad stwierdziła, że ludzie czekali na sensację i, że liczyli, "iż Karolina napisze, że Kuba Wojewódzki jest gejem".

"Zostawiam to komu innemu. Ktoś to może napisze. Ja co tydzień robiąc 'Magiel Towarzyski' mam ręce umazane w szambie" - ucina krótko Karolina, jednocześnie nie dementując plotek.

Korwin stwierdza też, że nie rozumie, dlaczego Kuba pała do niej taką niechęcią.

"Myślę, że to on ma mój kompleks. Jestem taki mały Dyzio, któremu on tyle czasy od paru lat poświęca. Zakochał się?" - zastanawia się Karolina.

To chyba niemożliwe, aby Kuba zdołał ukrywać to przez tyle lat. A towarzystwo tych wszystkich młodych dziewczyn musiałoby go chyba strasznie męczyć.

Co myślicie?

pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Karolina Korwin-Piotrowska | Kuba Wojewódzki | gej

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »