Rusin zaapelowała do ludzi, żeby się opamiętali. Nie spodziewała się, że do tego dojdzie
Kinga Rusin od lat podróżuje po świecie ze swoim ukochanym Markiem Kujawą. Choć była prowadząca "Dzień Dobry TVN" zapiera się, że ludzie na jej Instagramie widzą jedynie wycinek z jej życia (oczywiście ten lepszy), to wciąż bardzo dużo i ciężko pracuje. Rusin wielokrotnie tłumaczyła internautom, że jej wojaże są ściśle połączone z międzynarodową działalnością biznesową oraz zarządzaniem firmą zdalnie z najdalszych zakątków globu.
Była żona Tomasza Lisa przez większość roku spędza czas poza Polską, ale to nie zmienia faktu, że interesuje ją to, co dzieje się w kraju. Dla byłej dziennikarki ważne są kwestie środowiska ekologii (co nie przeszkadza jej samej latać prywatnymi helikopterami). Tym razem postanowiła zaapelować do ludzi, żeby się opamiętali.
Kinga Rusin nie wytrzymała. Zareagowała na to, co dzieje się w kraju
W sobotę w samo południe w swojej relacji na Instagramie gwiazda nie kryła oburzenia i skierowała mocne słowa do osób decyzyjnych.
"Dlaczego wycinane są stare aleje drzew? Czy my się nigdy niczego nie nauczymy? Wszędzie sadzone są drzewa, żeby dawały cień, obniżały temperaturę, żeby było zielono i ładnie. A u nas? (...) Betonoza! (...) Wstyd dla samorządu. Brawo dla obrońców przyrody" - grzmiała rozzłoszczona Kinga Rusin na Instastory.
Zobacz też:
A jednak nie były plotki o Rusin. Wyznała tuż przed weekendem , otwiera się w nowym oknie
Rusin i Kujawa zadecydowali. Prawda wyszła na jaw , otwiera się w nowym oknie








