Reklama

Reklama

Reklama

Katarzyna Glinka niczego nie żałuje. Siłę do życia dostaje od najważniejszych osób

Katarzyna Glinka (45 l.) jest gwiazdą, która rzadko mówi o swoim życiu prywatnym. Niestety, w ostatnim czasie nie dzieje się w nim dobrze. Aktorka stara się przełknąć gorzkie rozstanie, pogodzić się z upływem czasu i pogodzić wiele obowiązków, które na niej ciążą. Jednak pomimo trudności, niczego nie żałuje. Wsparcie dostaje od najważniejszych osób...

Katarzyna Glinka posmakowała słodkiej miłości, ale rzeczywistość potem stała się bardzo gorzka. Pod koniec lipca pojawiła się informacja na temat rozpadu związku aktorki z Jarosławem Bienieckim. Doczekali się 2-letniego synka i planowali ślub. Jak się okazało, Katarzyna Glinka miała powody, aby zerwać zaręczyny. Teraz nie pozostawia suchej nitki na swoim eks.

Reklama

Katarzyna Glinka zawiodła się na ukochanym

Katarzyna Glinka jako gwiazda "Barw Szczęścia" zdobyła zaufanie widzów, a na swoim Instagramie aktywnie informuje o wydarzeniach w swoim życiu. Niestety, od końca lipca publikuje na przemian słodko-gorzkie wpisy.

"Ludzie ukrywają swój ból tak dobrze, że można nie zauważyć ich cierpienia. Dlatego pokazanie, że ma się serce, a nie rację jest dużo ważniejsze. KAŻDY, kogo spotkasz, toczy walkę, o której nie masz pojęcia" - napisała tajemniczo na Instagramie aktorka.

Aktorka pokładała wielkie nadzieje w Jarosławie, że będzie mężczyzną do końca jej życia. Po rozwodzie z pierwszym mężem, Przemysławem Gołdonem, traktowała znajomość z nim bardzo poważnie. W planach był też ślub.

Znajoma z bliskiego otoczenia aktorki zdradziła w tabloidzie, że Katarzyna nadal cierpi i nie może pogodzić się z rozstaniem. Aktorka nie ujawniła oficjalnej przyczyny rozstania, lecz według plotek do rozpadu związku mogło dość nawet rok temu. Wszystko przez kłótnie i nieporozumienia po urodzeniu Leona.

"To koniec. Rozstali się. Kasia mocno przeżyła rozpad swojego pierwszego małżeństwa, chciała mieć prawdziwą rodzinę, stabilizację i partnera, który pomoże w wychowaniu jej starszego syna Filipa i będzie oddanym tatą dla Leo".

Katarzyna Glinka poinformowała, że będzie walczyć o alimenty dla syna.

Katarzyna Glinka siłę do życia czerpie z macierzyństwa

Dodatkowym ciosem dla aktorki były zdjęcia byłego partnera z nową kobietąJarosław Bieniecki sączył wino w warszawskiej knajpie i obdarowywał modelkę czułościami. Pod koniec randki oboje wsiedli do taksówki.

To wtedy jeden z fanów napisał do Glinki "(...) ta nowa Jarka jest naprawdę piękna... Przede wszystkim młoda i prosportowa".

Katarzyna nie zamierzała milczeć i w gorzko-ironicznym wpisie odpowiedziała: "Zdecydowanie młodość jest dziś w cenie. Nie trzeba się niczym przejmować, można się zajmować tylko sobą, nie ma się zbyt wielu obowiązków, można się bawić, chodzić na randki, ćwiczyć i korzystać z życia. Nie to, co STARA MATKA. Dwójka dzieci na pokładzie, praca, gotowanie, usypiania, rozwożenie do szkół i przedszkoli, tu coś skrzypi tam coś boli" - napisała na Instagramie Glinka.

Pomimo przeciwnościom losu, aktorka wie, że ma dla kogo żyć i niczego nie żałuje.

Najwięcej radości dają jej dzieci i codzienne czynności z nimi związane: "Patrzę na ich śliczne uśmiechnięte buźki. Słyszę pierwsze "Mama kocham Cię". Przyjedziesz po mnie do żłobka? Co zjemy na śniadanie? Zrobię Ci plastelinę z mango. I wiem, że jestem we właściwym miejscu i żyję dokładnie, tak jak powinnam" - wyznaje aktorka na Instagramie.

Zobacz też:

Były facet Kasi Glinki na randce z blond pięknością. To ona zajęła miejsce aktorki

Katarzyna Glinka gorzko po rozstaniu z ojcem 2-letniego Leo: "Piękne słońce przede mną"

Kasia Glinka zerwała zaręczyny! Przerwała milczenie i ujawniła, co się wydarzyło

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Katarzyna Glinka | Jarosław Bieniecki

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy