Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Kamil Nożyński o różnicach pracy na planie serialu a w "Tańcu z gwiazdami"
Kamil Nożyński zaczynał jako raper, ale największą rozpoznawalność zdobył dzięki roli w głośnym serialu "Ślepnąc od świateł". Teraz aktor mierzy się z zupełnie nowym wyzwaniem - bierze udział w programie "Taniec z gwiazdami", gdzie szlifuje taneczne umiejętności pod okiem Izabeli Skierskiej.
Gwiazdor gościł niedawno w podkaście "Serio?" Macieja Kurzajewskiego, gdzie został zapytany o swój udział w "Tańcu z gwiazdami" oraz o wcześniejsze doświadczenia zawodowe na planie serialowym. Nożyński opowiedział o tym, jak postrzega oba projekty i co je łączy, mimo że na pierwszy rzut oka wydają się zupełnie różne.
"Dla mnie 'Taniec z gwiazdami' i 'Ślepnąc od świateł' są w pewnym sensie porównywalne. Oczywiście to dwa zupełnie różne światy - z jednej strony serial, z drugiej program telewizyjny - ale łączy je pewne doświadczenie. W obu przypadkach było bardzo dużo przygotowań i w obu zostałem rzucony […] w coś, czego wcześniej nigdy nie robiłem. Dlatego widzę w tym sporo punktów wspólnych, choć wielu osobom na pierwszy rzut oka może się wydawać, że to kompletnie różne rzeczy" - zauważył Kamil Nożyński.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go
Kamil Nożyński wprost o "Tańcu z gwiazdami"
Prowadzący rozmowę Maciej Kurzajewski dopytał aktora, czy ma dla niego znaczenie fakt, że w programie pojawiają się zarówno osoby zupełnie początkujące, jak i uczestnicy, którzy mają już taneczne doświadczenie.
"Dla mnie to ma znaczenie, ale nie w sensie pretensji. Dla mnie to jest raczej motywacja - wolę równać do lepszego niż porównywać się z kimś słabszym. Wiem wtedy, że mam więcej do nadrobienia i muszę się bardziej starać. Dlatego, kiedy po rumbie wreszcie odbiłem się w punktacji i usłyszałem od sędziów, że widać prawdziwy postęp, to było dla mnie naprawdę ważne. To był moment, w którym zacząłem bardziej doceniać swoją pracę" - wyjawił.
Kamil Nożyński zwrócił również uwagę na to, że "Taniec z gwiazdami" nie jest wyłącznie konkursem tanecznym. Jego zdaniem program ma znacznie szerszy wymiar - liczą się nie tylko umiejętności, ale także osobowość, emocje i to, jak uczestnicy potrafią poruszyć widzów.
"Nie widzę też sensu w tym, żeby mieć pretensje do kogoś, że ma już doświadczenie w tańcu. To po prostu część jego życiowej drogi. Poza tym ten program nie jest tylko o umiejętnościach tanecznych - jest też o emocjach, o historii, którą się opowiada, o sympatii widzów. Oceny jurorów to jedno, ale jest też głosowanie widowni, które może dać zupełnie inny wynik. To są dwa zupełnie różne scenariusze" - podsumował.
Zobacz też:
Dwie pary "Tańca z gwiazdami" czeka ważny test. To wydarzy się już na początku odcinka
Pięć dni po "Tańcu z gwiazdami" wyszło na jaw ws. Miko. Osoba związana z produkcją się wygadała
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








