Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

​Kamil Durczok kreuje się na autorytet moralny. Ma podstawy czy tupet?

Kamil Durczok ( 53 l.), skompromitowany na wielu polach dziennikarz, postanowił publicznie przypomnieć jednemu z kolegów po fachu wyrok za prowadzenie auta po pijanemu. Durczok wie, co mówi, też ma taki… Dostał od sądu w Piotrkowie za pijacką szarżę na A1.

Kariera Kamila Durczoka załamała się  w 2016 roku, gdy pracownicy redakcji "Faktów" ujawnili, że szef stosował wobec nich mobbing. Jak wykazało śledztwo, przeprowadzone przez wewnętrzną komisje TVN-u, Durczok lubił upokarzać pracowników, znęcać się nad nimi, a  koleżanki z redakcji  traktował jak swój prywatny harem.  

Klęskę dziennikarza przypieczętował artykuł tygodnika "Wprost" ujawniający, że w czasie wolnym Kamil lubi chodzić w szpilkach i oglądać twardą pornografię. Skończyło się wyrzuceniem Durczoka z pracy, w atmosferze skandalu, ale za to z wysoką odprawą. 

Reklama

Od tamtej pory nie wiedzie mu się najlepiej.  Prowadzony przez niego program "Durczokracja" został zdjęty z anteny z powodu zbyt małej oglądalności. Z czasem Durczok stracił też stanowisko redaktora naczelnego portalu Silesion. W lipcu 2019 roku został zatrzymany na autostradzie A1 na wysokości Piotrkowa Trybunalskiego, po szarży samochodem na pachołki odgradzające pasy ruchu. Alkomat wykazał, że dziennikarz miał 2,6 promila alkoholu w organizmie. Sąd Rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim skazał Kamila Durczoka na rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata.

Wyrok za jazdę po pijaku najwyraźniej ośmielił dziennikarza do wypowiadania się z pozycji eksperta w sprawach pijanych kierowców. W czerwcu tego roku w internetowej pyskówce z Robertem Smoktunowiczem, powoływał się na swoje doświadczenie w dziedzinie prowadzenia auta po pijaku: 

Kamil Durczok znów udaje autorytet moralny

Ostatnio Kamil znów zabrnął w ulubiony temat. Naprawdę zaczyna sprawiać wrażenie, jakby nie był w stanie przestać pisać czy mówić o piciu...

Tym razem oberwało się Sławomirowi Jastrzębowskiemu, byłemu redaktorowi naczelnemu „Super Expressu”. Jak subtelnie przypomina Durczok, rozeźlony tym, że „Wiadomości” cytują Jastrzębowskiego jako eksperta od Unii Europejskiej: 

Przyganiał kocioł garnkowi..?

Zobacz też: 

Wyzwolona Paris Hilton świeci piersiami w świetle księżyca

Izabela Krzan na co dzień. Takie zdjęcia publikuje na Instagramie

Zebrała pieniądze na bal ósmoklasistów i zniknęła

Więcej newsów o gwiazdach, ekskluzywne materiały wideo, wywiady i kulisy najgorętszych imprez znajdziecie na naszym INSTAGRAMIE Pomponik.pl

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Kamil Durczok

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »