Chciał być kimś, ale niekoniecznie aktorem. Na studiach tylko się wynudził
Jerzy Matałowski od dzieciństwa marzył, żeby - jak wyznał w wywiadzie - być kimś, ale niekoniecznie aktorem.
Przystąpił do egzaminów wstępnych do szkoły filmowej w Łodzi, bo odbywały się wcześniej niż egzaminy na inne uczelnie. Postanowił, że spróbuje tylko raz.
"Gdybym się nie dostał, zapewne zrezygnowałbym z zostania aktorem" - wyznał w rozmowie z "Kurierem Polskim".
"Po pierwszym roku studiów byłem nimi tak znudzony, że zastanawiałem się, czy ich nie rzucić" - dodał.
Już pierwsza rola uczyniła z niego gwiazdę. Dostawał setki listów od fanek
Jerzy miał 21 lat, gdy po raz pierwszy stanął przed kamerą na planie etiudy "Ślub", którą jego kolega z wydziału reżyserii nakręcił na zaliczenie semestru.
Niedługo potem Janusz Morgenstern powierzył mu jedną z głównych ról w "Kolumbach". Rola Staszka z dnia na dzień uczyniła z młodego aktora wielką gwiazdę.
"W tapczanie przechowywałem stosy listów od dziewczyn, które codziennie przychodziły na adres Teatru Klasycznego w Warszawie, gdzie pracowałem. Trochę irytowało to moich kolegów" - wspominał w wywiadzie dla "Tele Tygodnia".
Jerzy Matałowski bardzo chciał, by widzowie jak najszybciej zapomnieli, że zagrał w "Kolumbach".
"Zależało mi, żeby się odkleić od tej roli. Nie czułem się do niej przywiązany" - tłumaczył w "Tele Tygodniu".
Gdy dwa lata po premierze serialu Morgensterna Andrzej Konic szukał odtwórcy roli Tarłowskiego w "Czarnych chmurach", Jerzy zgłosił się na przesłuchanie, choć nie potrafił jeździć konno.
"Powiedziałem Konicowi, że jestem świetnym jeźdźcem. Na pierwszym treningu spadłem z konia i wydało się, że (...) [to nieprawda - przyp. aut.]" - opowiadał "Polityce".
Dwie role przyniosły mu sławę. Potem na lata zniknął z ekranu
Jerzy Matałowski lepiej niż na planie filmowym czuł się na scenie. Od razu po ukończeniu studiów przeprowadził się z Łodzi do Warszawy. Do końca życia pozostał wierny stołecznym teatrom.
W 1984 roku Jerzy Matałowski nieoczekiwanie przestał przyjmować propozycje grania w serialach i filmach. W ciągu kolejnych 15 lat wystąpił jedynie w dwóch epizodach.
Do powrotu na mały ekran przekonali aktora twórcy "Klanu". Zgodził się wcielić w Rudzika, bo spodobało mu się, że to typowy czarny charakter. Potem zagrał jeszcze m.in. w polsatowskim "Samym życiu" i "Prawie Agaty".
Matałowski chronił swoje życie prywatne. Zależało mu na jednym
Jerzy Matałowski strzegł prywatności, nie opowiadał w wywiadach o tym, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami jego domu.
"Nie chcę być celebrytą, o prywatnych sprawach też z mediami nie rozmawiam, dla mnie ważne jest, aby wiarygodnie zagrać swoją postać" - stwierdził w wywiadzie dla "Tele Tygodnia".
Wiadomo, że w 1999 roku owdowiał. W ciągu trwającego 19 lat małżeństwa z Anną Gawlik doczekał się syna Jacka.
Po śmierci pierwszej żony ożenił się z Dorotą Pudło, która urodziła mu dwóch synów: Maurycego i Mikołaja.
Jerzy Matałowski zmarł nagle 1 grudnia 2013 roku. Miał 65 lat.
Źródła:
Wywiady z J. Matałowskim: "Kurier Polski" (1970), "Magazyn Filmowy" (1971), "Polityka" (1991), "Tele Tydzień" (2005).
Zobacz też:
Nowe doniesienia w sprawie związku Kamińskiego i Sieńczyłło. Jest inaczej, niż ludzie myśleli
Widzowie ją uwielbiali, a ona nagle zniknęła. Teraz żałuje: "Dziś już bym się tak nie zachowała"








