Cyrwus miał grać w "Klanie" 6 miesięcy, a został na 14 lat. Myślał, że wygrał casting do filmu
Piotr Cyrwus stał się gwiazdą telewizji po roli w serialu "Klan", gdzie wcielał się w postać Ryszarda Lubicza. Chociaż przed rozpoczęciem pracy na planie produkcji TVP miał spore doświadczenie, to dopiero występy na ekranie przyniosły mu ogólnokrajową rozpoznawalność.
"Kiedy w ciężkich czasach, gdy byłem w Teatrze Starym (...) nagle pojechałem do Warszawy, wygrałem casting, myśląc, że to do jakiegoś filmu, a tu okazało się, że do serialu 'Klan', który miał trwać sześć miesięcy, a w moim przypadku trwał 14 lat" - przyznał Piotr Cyrwus w wywiadzie dla Gazeta.pl.
Cyrwus był Ryśkiem z "Klanu". Szybko przekonał się o ciemnej stronie sławy
Gwiazdor szybko przekonał się, że sława ma też ciemne strony. Obcy ludzie zaczęli zaczepiać go na ulicy i zwracać się do niego poufale, jak gdyby dobrze go znali. Zwykle utożsamiali go w pełni ze spokojnym Lubiczem, w którego wcielał się w pracy i przypisywali mu jego cechy charakteru.
"Rola Ryśka przyszła do mnie po trzech dużych rolach, po pierwszych sukcesach w teatrze i w Teatrze Telewizji. Ale po raz pierwszy zderzyłem się z popularnością, o której słyszałem, ale z której nie zdawałem sobie sprawy. Nie wiedziałem, że tak może ona wyglądać 'w małym kraju z małymi ludźmi', cytując Sławomira Mrożka. Wtedy mnie ta popularność drażniła, momentami nie mogłem jej unieść, ale dziś mam już do niej dystans" - dodał.
Cyrwus nagle zrezygnował z pracy przy "Klanie". Dziś szczerze przyznaje: "Nie da się odciąć"
Aktor nie chciał jednak zrezygnować z życiowej szansy na stabilne zatrudnienie. Na planie produkcji spędził 15 lat. W 2011 roku postanowił zakończyć prace przy serialu i rozpoczął nowy etap w życiu.
Wielu wciąż utożsamia go z Ryśkiem, co sprawia, że aktor nie może wręcz zapomnieć o tej roli. Dziś stara się jednak występować dla własnej satysfakcji.
"Nie da się odciąć, jak jadę gdzieś tam i ludzie oglądali to i mnie spotykają i mówią: 'Rysiek', no bo tylko tę jedyną rolę widzieli. Ale teraz właśnie jeżdżę z 'Optymistami' i ludzie piszą: 'Ale pan gra. No nie ta postać'. No więc jest satysfakcja, że jestem aktorem. Robię następne role i myślę o tym, żeby jak najlepiej zagrać, żeby mnie to satysfakcjonowało" - dodał.
Zobacz także:
Piotr Cyrwus ma prawdziwy powód do dumy. Córka Ryśka z "Klanu" poszła w ślady ojca
Cyrwus wpadł do "Klanu" na chwilę, został na 15 lat. Przesądził przypadek








