Piotr Cyrwus otwarcie wspomina w wywiadach, że został aktorem, by sprawić przyjemność mamie:
"Bardzo się cieszyła, kiedy występowałem na początku w przedszkolu, potem w szkole, kiedy mówiłem te wierszyki. Każdy ten występ przeżywała, to było dla mnie motorem".
Piotr Cyrwus musiał pokonać wiele przeszkód
Był tylko jeden kłopot: urodzony w Nowym Targu i wychowany we wsi Waksmud Cyrwus biegle posługiwał się gwarą góralską, a czystej polszczyzny nie miał okazji się nauczyć.
Jak ujawnił, były osoby, które wprost radziły, by zrezygnował z marzeń o studiach aktorskich. On sam obiecał sobie, że jeśli trzy raz z rzędu nie dostanie się do krakowskiej szkoły teatralnej, odpuści. Ostatecznie zdał za drugim podejściem, dzięki temu, że wykuł na blachę utwory wymagane na egzaminie. Braki w polszczyźnie nadrabiał dopiero później.
Piotr Cyrwus marzył o wielkich rolach w teatrze
Kolejną przeszkodą okazał się wygląd. Jak wspominał Cyrwus w rozmowie z Agnieszką Kaczorowską w podcaście "Lustra":
"Ja zawsze chciałem być aktorem teatralnym, tak byłem nauczony w szkole teatralnej w Krakowie. Jak pani profesor Ewa Lasek powiedziałam, że zostanę gwiazdą telewizji, to się na pół roku na nią obraziłem. Powiedziała, że jak skończę szkołę teatralną, to nie będę wychodził z telewizji i teraz to widzę po latach. Byłem chudy, ważyłem 68 kilo, grałem chłopców, moje chęci grania wielkich ról nie były odpowiednie do tego, jak wyglądałem. Ale do telewizji byłem bardzo naturalny".
Piotr Cyrwus został Ryśkiem przez przypadek
Jak się z czasem okazało, pani profesor z krakowskiej PWST miała rację. Piotr Cyrwus stał się gwiazdą telenoweli, a o jego losie przesądził przypadek. Jak wyznał Kaczorowskiej, casting do "Klanu" wcale nie był celem jego przyjazdu z Krakowa do Warszawy. Aktor musiał pomóc żonie w rozwiązaniu sprawy z samochodem, który ktoś postanowił sobie przywłaszczyć. Potem od razu ruszył na casting.
"(...) była awaria wody, nie było gdzie rąk umyć i całą kartkę z tekstem wybrudziłem. Może dlatego, że byłem taki nerwowy, decydenci zdecydowali, że to właśnie ja, czasem tak bywa w tym zawodzie".
W "Klanie" Cyrwus spędził 15 lat. Po rozstaniu nie było mu łatwo. Chociaż jest dyplomowanym aktorem, z doświadczeniem zawodowym zdobytym na deskach czterech prestiżowych teatrów w Warszawie, Krakowie i Łodzi, reżyserzy i producenci wciąż widzieli w nim Ryśka z "Klanu".
W "Dzień Dobry TVN" Cyrwus zwierzał się ze swoich ponurych obaw, że "nigdy nie wyrwie się z okresu "ryśkowania"". Pomocną dłoń wyciągnął wtedy Andrzej Seweryn, dyrektor Teatru Polskiego. Po kilku wybitnych rolach teatralnych do Cyrwusa przekonali się w końcu również reżyserzy filmowi. Od tamtej pory gra w kilku produkcjach filmowych i telewizyjnych rocznie, równolegle kontynuując swoją karierę teatralną.
Zobacz też:
Piotr Cyrwus latami zmagał się z zaszufladkowaniem. Rysiek z "Klanu" w końcu mówi "dość"
Piotr Cyrwus musiał odciąć się od roli z "Klanu". "Własna rodzina mówiła do mnie Ryśku"








