Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Justyna Kowalczyk szczerze o dramacie! Nigdy czegoś takiego nie doświadczyła

Justyna Kowalczyk (37 l.) wciąż nie może uwierzyć w straty, jakie wyrządziły gwałtowne burze w miejscowości, w której mieszka. Sportsmenka była przerażona tym, co zobaczyła na własne oczy.

Wiele w swoim życiu przeszła i przeżyła, ale nie sądziła, że znajdzie się w samym centrum... kataklizmu! 

Reklama

Kasina Wielka położona w Beskidzie Wyspowym, blisko Limanowej, to jej rodzinne i ukochane miejsce na świecie. Nic więc dziwnego, że Justyna zawsze chętnie tam wraca. Nie inaczej było ostatnio. 

Tym razem jednak przeżyła tam chwile grozy. Kilka dni temu nad południem Polski przeszły gwałtowne burze połączone z ulewami. Justyna Kowalczyk nie ukrywa, że sytuacja była bardzo trudna. 

"Gdy mieszkanie nad rzeką przestaje być fajne" - napisała w mediach społecznościowych pod jednym ze zdjęć, przerażona widokiem tego, co zobaczyła po burzach i spowodowanej nimi powodzią.  

A obraz był przygnębiający: powalone drzewa, zerwane mosty, uszkodzone przez rzeki drogi. Na szczęście dom jej rodziny nie ucierpiał. Woda tylko wdarła się trochę na podwórko, z którego wcześniej udało się usunąć auta. 

Teraz Justyna liczy już tylko na spokój, bo wcześniej, przez koronawirusa musiała przełożyć planowany na maj ślub z alpinistą Kacprem Tekielim.

***
Zobacz więcej materiałów wideo:

Życie na gorąco

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Justyna Kowalczyk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »