Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Czwarty odcinek "Tańca z gwiazdami" zaskoczył widzów programu. Uczestnicy z tygodnia na tydzień udowadniają, że poziom tej edycji jest wyjątkowo wysoki, a jurorzy konsekwentnie pozostają oszczędni w przyznawaniu najwyższych not.
Tym razem doszło jednak do przełomu. Za stołem jurorskim po raz pierwszy padły dziesiątki od Julii Wieniawy. Aktorka nie kryła zachwytu nad dwoma występami, które szczególnie zapadły jej w pamięć.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsacie i na Polsat Box Go., otwiera się w nowym oknie
Julia Wieniawa wskazała swoją faworytkę do wygrania "Tańca z gwiazdami". "Najlepsza w tej edycji"
Julia Wieniawa nie ukrywa, że w tej edycji programu szczególnie imponują jej dwie uczestniczki. Najwięcej ciepłych słów kieruje jednak pod adresem Heleny Englert, która od pierwszego odcinka udowadnia swój talent do tańca.
"Ona po prostu jest najlepsza w tej edycji. Kropka" - podsumowała Julia w rozmowie z Party.
Nowa jurorka po raz pierwszy tego wieczoru aż dwa razy pokazała tabliczkę z maksymalną liczbą punktów, otwiera się w nowym oknie.
"Wreszcie padły te dziesiątki. Nie mogłam się doczekać, aż będę mogła je dać. Ale czekałam do końca aż odejmie mi mowę. Dzisiaj nie było dyskusji przy występie Izabeli Kuny, otwiera się w nowym oknie oraz Heleny Englert. Nawet wstałam, żeby oddać szacunek i pochwałę za tę pracę, jaką dziewczyny włożyły" - podsumowała Julia.
Julia Wieniawa zachwyca się Heleną Englert i Izą Kuną. Patrzy na nie zupełnie inaczej
Julia Wieniawa przyznała, że z ogromną satysfakcją mogła nagrodzić swoje faworytki najwyższymi notami. Nie kryje przy tym, że to właśnie aktorki biorące udział w programie robią na niej największe wrażenie, choć każda z nich zachwyca ją czymś innym.
"To są dwie zupełnie inne emocje. Helena ma absolutnie wszystko. Ona ma taką świadomość ciała, ona dokładnie wie, jak stanąć, jak się ruszyć, jak poprowadzić ruch. Ona jest po prostu kompletną tancerką. A przy okazji nie zapomina o emocjach" - oceniła.
W przypadku starszej koleżanki z branży Julia podziwia przede wszystkim charyzmę i napięcie, które potrafi zbudować już samym wejściem na parkiet. Zwraca uwagę także na to, jak umiejętnie wykorzystuje swoje doświadczenie aktorskie.
"Z Izą Kuną jest coś innego. Bo ja nawet nie pamiętam, co ona tańczyła. Zwraca się zupełnie na co innego u niej. Ona wchodzi i wszyscy nagle zatrzymują powietrze. [...] Iza dziś dała popis. To było przeżycie dla mnie, to wszystko działo się w jej oczach, w jej mimice, między nimi" - dodała.
Zgadzacie się z opinią Julii Wieniawy?

Zobacz też:
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








