Reklama

Reklama

Reklama

Johnny Depp i Amber Heard: Co z ich karierami po procesie? Eksperci już wiedzą!

Amber Heard (35 l.) i Johnny Depp (58 l.) z niecierpliwością oczekują na werdykt ławy przysięgłych w procesie o zniesławienie, który Depp wytoczył byłej żonie. Na szali waży się los kariery obydwojga. Czy ktokolwiek jest w stanie wyjść z tego zwycięsko? Eksperci oceniają, kto skorzysta na publicznym praniu brudów.

Amber Heard i Johnny Depp wciąż pozostają na językach, chociaż od ich rozwodu minęło już niespełna osiem lat. Ich sądową batalię, którą okrzyknięto "procesem dekady", śledzą nie tylko fani, ale także celebryci z całego świata. Wielu wciąż zastanawia się, kto mówi prawdę. Ostatnie słowa zostały już wypowiedziane, nie będzie więcej zeznań. Jeszcze dzisiaj ma zostać ogłoszony oficjalny werdykt Sądu Najwyższego. Eksperci zauważają jednak, że bez względu na to, jak zakończy się ich walka, małżonkowie stracą na publicznym praniu brudów. Kto wyjdzie na tym gorzej?

Reklama

Amber Heard i Johnny Depp stracą na procesie?

Portal telewizji CNN, który aktywnie śledzi proces, skontaktował się z ekspertami z branży rozrywkowej. Ci oceniają, że bez względu na finał procesu o zniesławienie kariery Deppa i Heard będą zależały w znacznej mierze od opinii publicznej.

Jeden z nich, który - jak pisze CNN - zna Deppa od lat, zwraca uwagę na wsparcie, na które może liczyć Johnny Depp. Widać je w mediach społecznościowych, a zwłaszcza na Twitterze i TikToku. Jeśli Johnny wygra proces, może się okazać, że jego reputacja nie ucierpi na tym na tyle, że nikt nie będzie chciał go zatrudnić.

Zdania są jednak podzielone. Hollywoodzki publicysta, który miał okazję współpracować z Deppem i Heard, ocenia, że z tego starcia nikt nie wyjdzie zwycięską ręką, ponieważ to, jego zdaniem, nic więcej jak spór o pieniądze.

Depp i Heard: Czy branża filmowa przyjmie ich z otwartymi ramionami po procesie?

Portal ocenia, że po zakończeniu prawnej batalii Deppa i Heard czekać będzie wiele przeszkód. Przedmiotem ich sporu są bowiem wyjątkowo ważne kwestie, takie jak przemoc seksualna oraz przemoc domowa, o którą byli małżonkowie oskarżają się wzajemnie.

Producent filmowy Darryl Marshak twierdzi, że studia filmowe mogą niechętnie angażować się w swoje projekty aktorów uwikłanych w tak poważną kwestię, omawianą głośno w mediach. Mężczyzna swój osąd oparł na przykładzie znanego aktora, który na kilka lat zniknął z show biznesu.

Producent przyznaje, że funkcjonowanie w machinie Hollywoodu to śliski grunt, na którym łatwo o potknięcie, które doprowadzi do upadku.

Gdzieś głęboko Marshak ma jednak nadzieję, że środowisko filmowe znajdzie wyrozumiałość względem zwaśnionych kochanków. Mężczyzna lepszą perspektywę przepowiada Deppowi, za którego kciuki trzymają miliony ludzi na świecie.

Zobacz też:

Amber Heard oskarżyła świadków o kłamstwa, ale poległa w pojedynku z prawniczką Deppa! Ależ widowisko

Johnny Depp i Amber Heard: psychiatra miał obciążyć aktora, a sam został wyśmiany przez internautów

Martyna Wojciechowska szuka pracy na Instagramie! Co się stało?

Austriacka prasa nazwała Zełenskiego "wampirem". Są zarzuty o antysemityzm

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Amber Heard | Johnny Depp

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy