Komarnicka ma za sobą trudne chwile
Emilia Komarnicka nie może ostatnio narzekać na brak wrażeń w życiu. Sporo bowiem działo się zarówno w jej życiu prywatnym, jak i zawodowym.
Niedawno dość szybko odpadła z "Tańca z gwiazdami", a około rok temu media zaczęły spekulować na temat jej rozstania mężem, Redbadem Klynstrą. Para pobrała się w 2017 roku i uchodzili za idealne małżeństwo. Doczekali się dwóch synów i wydawało się, że między nimi cały czas świetnie się układa.
Niestety, dopadł ich kryzys, którego nie udało im się przetrwać, choć gwiazda jest dość oszczędna w słowach na temat samego rozstania i dotąd nie wiadomo, co było jego przyczyną.
Wygląda jednak na to, że aktorka przepracowała już ten temat i dziś patrzy z optymizmem w przyszłość, o czym świadczy jej najnowszy wpis na Instagramie.
Osobisty wpis Komarnickiej
W niedzielę wielkanocną Emilia Komarnicka zamieściła wpis, w którym podzieliła się swoimi przemyśleniami na temat Wielkanocy. Ale jej słowa wydają się mieć dużo głębsze znaczenie i odniesienia.
Aktorka życzyła swoim obserwatorom m.in. spokoju, błogości i radości. To, co jednak najbardziej zwraca uwagę, to początek wpisu, w którym padają słowa o końcu oraz o stracie.
"Wielka Noc. Przypomnienie, że każdy koniec - jeśli tylko mu zaufamy - może stać się początkiem. Że to, co się rozpada, nie zawsze jest stratą. Czasem jest koniecznym gestem życia, które robi miejsce naprawdę" - napisała.
Trzeba przyznać, że powyższe słowa są bardzo wymowne.
Zobacz też:
Terrazzino powiedział Komarnickiej, że nie umie tańczyć. Tak to skomentowała
Komarnicka niedawno odpadła z "TzG". Zaskakujące, co teraz planuje
Wieści o rozwodzie są niemal pewne. Komarnicka i Klynstra wkrótce spotkają się w sądzie








