Joanna Liszowska wróciła na parkiet u boku Roberta Kochanka
Joanna Liszowska od lat zachwyca swoim temperamentem. Nic dziwnego, że tak wiele osób z radością zareagowało na wielkie zmiany w życiu aktorki. Gwiazda potwierdziła, że wraca na parkiet u boku swojego dawnego partnera.
"Jeżeli coś sprawiało Ci radość i dawało szczęście ,warto do tego wrócić... choćby po 18 latach. Wróciliśmy z @robertkochanek.official na parkiet! Dojrzalsi, bogatsi o życiowe doświadczenia, Robert jeszcze lepiej uczy, ja lepiej przyswajam (chyba)... ale jedno się nie zmieniło - pasja i miłość do tańca. Samba, rumba... I coś jeszcze... pracujemy nad choreografią do moich ukochanych utworów. Nigdy nie jest za późno by spełniać marzenia" - napisała na Instagramie blisko tydzień temu.
Lisowska i Robert Kochanek dobrze znają się z programu "Taniec z gwiazdami". Choć Kryształowa Kula nie trafiła w ich ręce, przed laty narodziła się między nimi wyjątkowa więź.
Joanna Liszowska i Robert Kochanek podzielili się efektami swojej pracy
Lisowska postanowiła dłużej nie zwlekać i ruszyła na parkiet. Duet efektami podzielił się na krótkim nagraniu wideo. Widać na nim, że Joanna i Robert nie tylko dobrze tańczą, ale też rewelacyjnie się ze sobą bawią.
"Kilka ujęć z naszych treningów. (...) Obserwujcie nas co by być na bieżąco. Joasia dopiero się rozkręca" - napisał dumny Robert.
Joanna Liszowska wspaniale radziła sobie na parkiecie "TzG"
Przypomnijmy, że Joanna Liszowska uczestniczyła w 4. edycji programu "Taniec z gwiazdami". Zajęła piąte miejsce, ale i tak zapisała się w pamięci widzów.
Po latach tak wspominała udział w show na łamach "halo tu polsat":
"To jest cudowna przygoda, która rzeczywiście pozwala poznać pewne swoje ograniczenia i to nie tylko fizyczne. Ale dzięki temu jest to niebywały rozwój".
"Sympatia widzów nie zawsze zależy od perfekcyjnie wykonanego kroku. Głównie chodzi o cieszenie się tym tańcem, cieszenie się tą przygodą i przekazywanie tej radości, jaką taniec może nieść" - zapewniła.
Czytaj też:
Liszowska przeszła metamorfozę. Teraz zabrała głos w ważnej sprawie
Lubomirski-Lanckoroński wspomniał dawną miłość. Dziś każdy zna jej nazwisko








